Home, sweet home…

Wciąż myślę o filmie „Szare ogrody”, o którym pisałem tutaj kilka dni temu. Wciąż nie wychodzą mi z głowy, jego bohaterki. Wciąż też nie widziałem oryginalnego dokumentu o Dużej i Małej Edie, znalazłem w sieci do obejrzenia online, ale są[…]