tylko

Jestem, jestem. Tylko… Głowa zajęta, bo kot Alfredo jak w niedzielę wyszedł z domu, tak dotąd nie wrócił. Kończę szlifować tekst nowej sztuki, ciągle coś dłubię w dialogach, skreślam, poprawiam, zmieniam słowa. Różne zawodowe spotkania i zajętości. I przygotowania do[…]

Pępowina w Mindelo

Wstaję wcześniej i wychodzę biegać. Każdy poranek jest kompletnie inny. Jednego dnia jest słonecznie, jasno, ludzie jakby się nawet uśmiechają, następnego jest ponuro, szaro, wczoraj była gęsta, chłodna mgła, dzisiaj ulice mokre po deszczu, ale słońce się przebija. Mimo to[…]

Ej Henry!

Skończyłem dzisiaj szkic całości nowej sztuki. Jutro sobie poleży, a pojutrze siadam do poprawiania, zmieniania, uzupełniania, po prostu teraz muszę wlać w nią życie, więc  i ducha, zamienić ten szkic w żyjący organizm. Oby się udało. Na razie czuję się[…]

światło

Ze światłem staram się odświeżyć swoje życie. Poranne bieganie zamiast pierwszej kawy i dużo łatwiej zabrać mi się za pracę. Jestem na finiszu pisania nowej sztuki, w sumie zaskakującej dla mnie. Zobaczymy. Trema jest, nie powiem. Na szczęście trema jest.[…]