Wczoraj znów, pierwszy raz od dawna, poczułem ten dreszcz. Uwielbiam archiwa, stare fotografie, szukanie i rekonstruowanie śladów, życiorysów, biografii. Byłem szczęśliwy, kiedy odnalazłem nieznane fotografie Madame Czyżyk, aktorki tak skrupulatnie recenzowanej przez Franza Kafkę w jego dziennikach, w dodatku z[…]
Kategoria: Bez kategorii
Żyjąc tracimy życie?
Latarnia, którą widzę przez okno, omal pomarańczowo podświetla zasypane śniegiem drzewa, i chociaż mieszkam w samym centrum miasta, drzew jest tu sporo, teraz sprawiają wrażenie regularnie posadzonych w filmowej scenografii. Pamiętam, że kiedy chodziłem do szkoły, idąc ulicami miasta wyobrażałem[…]
Przy niedzielnym śniadaniu
Od kilku dni wracam ze swoimi wpisami i dopiero teraz widzę, że tego codziennego pisania naprawdę mi brakowało. Najważniejsze (dla mnie samego), że wracam. Pisanie bloga było dla mnie zawsze jak poranna kawa, jak czytanie codziennie Gazety, potrzeba czytania w[…]
Psia dusza
Rano wysłałem do Rodziców esemes z pytaniem: „Jak Nero?” Nero to trzynastoletni doberman mojej Siostry, który mieszkał u Rodziców, w ostatnich miesiącach ciężko chorował a przez ostatnie dziesięć dni właściwie odchodził. W tym najtrudniejszym momencie Mama akurat była w Warszawie[…]
Początek
Bloga pisałem przez wiele lat, na dwóch serwisach blogowych. Pół roku temu po raz pierwszy zrobiłem przerwę w pisaniu. Chciałem znaleźć odpowiednie dla siebie miejsce, miejsce, z którego nikt mnie nie wyrzuci. Zdecydowałem ostatecznie otworzyć własną stronę, nowe miejsce do[…]