Dużo pracuję, trochę choruję, właśnie wziąłem ostatni antybiotyk z dwunastodniowej kuracji, oby na prostą! Cała naprzód! Rozwijamy żagle i hurra! Tak sobie słowami dodaję zdrowia. Ale przecież w słowach jest cała moc. Czasami też słabość. Wysłałem dzisiaj do autoryzacji ostatnią[…]
Autor: Remek
rozmaitości
Można by rzecz – nie wychodzę z pracy. Ale praca ma u mnie tyle kolorów i odcieni. Albo się czyta, albo się notuje, albo się pisze, albo się do kogoś jedzie na rozmowę, albo się rozmawia. Wywiad daje możliwość zobaczenia[…]
jabłkobranie
Staram się zdążyć za kalendarzem. W moim zawodzie (wolnym zawodzie) jesień jest czasem największego obrodzenia. Dużo spotkań autorskich, nowe projekty, plany pisane na kolejny rok. Jakby jesień była dla mnie pierwszą porą roku. Więc zapełniam kalendarz, pracuję, rozmawiam, spotykam się,[…]
Kartki na kulturę
Wciąż mieszkam w tekstach, jeszcze chwilę. Za to z przyjemnością odsyłam do działu „Kartki na kulturę”, czyli mojej blogowej gazety, tutaj, na tej stronie, zakładka na banerze, gdzie zamieściłem właśnie napisany z potrzeby serca tekst o teatrze Macieja Kowalewskiego. Byłem[…]
Jesteś Bogiem
Jestem, tylko siedzę w tekstach, bo coraz bliżej termin oddania książki Wydawcy. Więc siedzę w tekście. Piszę skrótowo, bo jeszcze tyle różnych spraw. Ale napiszę więcej w najbliższych dniach na pewno, rozbuduję lapidarność. Wczoraj byłem na pokazie filmu „Jesteś Bogiem”,[…]
Krew z krwi
Nie, nigdzie nie wyemigrowałem, może jedynie za biurko, do komputera, bo – jeśli nic nie stanie na drodze – jeszcze w tym roku ukaże się moja nowa książka. Więc siedzę w tekście, redaguję, pracuję. Z przerwami na inne zawodowe przygody.[…]