Gdyby lato było latem, Warszawa byłaby naprawdę plażowym miastem. Nowe miejsca spotkań, miejskie plaże rozświetlone kolorowymi żarówkami i lampionami, leżaki, coraz więcej przyjaznych miejsc wzdłuż Wisły to naprawdę nowa wartość. Jeszcze kilka lat temu oferta wakacyjna w Warszawie była właściwie[…]
Kategoria: Książki
21 dni deszczu
„Gęsto w życiorysie” – to określenie, które często powtarza pani Barbara Krafftówna, i bardzo je polubiłem. Ostatnie tygodnie rzeczywiście są gęste, pełne, bogate, tylko ten deszcz. Usłyszałem, że w lipcu było 21 dni deszczu i dalej pada. Weekend spędziłem z[…]
człowiek, który zapomniał
Gazety przeglądam najpierw w internecie, rano kupuję w kiosku, nie wyobrażam sobie dnia bez gazet. Nawet, jeżeli jestem gdzieś na egzotycznych wakacjach kupuję lokalne dzienniki, często w językach, których nie znam. Ale mam potrzebę choćby zorientować się, co się dzieje,[…]
List otwarty do Anny B.
Coraz gorzej znoszę deszcz. Przypominam sobie stypendium w Finlandii, na którym byłem piętnaście lat temu. Pamiętam miesiąc deszczu i tęsknotę za wystawieniem twarzy do słońca. Chcę już po prostu zmrużyć oczy. A nawet niech od słońca łzy polecą. Nie pamiętam[…]
Powroty
Pada. Ciągle powroty. Kiedy zacząłem poważnie myśleć o pisaniu, zacząłem od opowiadań. Lubię do dzisiaj czytać krótkie formy. Wtedy również usiłowałem je pisać, trochę eksperymentowałem. Mój literacki debiut to było opowiadanie wydrukowane w magazynie „Topos”. Kilka moich opowiadań opublikował pan[…]
poruszenie świata
Pogoda kaprysi. Przekonuje, że żaden stan nie jest trwały. Przed tygodniem pracowałem w ogrodzie. Musiałem wypielić pokrzywy, chwasty, które jak giganty wyrastały po deszczu. Chociaż w jakimś sensie podobała mi się ta dzika część. Podważałem małą łopatką i wyrywałem bestialsko,[…]