prawda nie ma oczu

Jestem beznadziejny z tymi wszystkimi kartkami, karteluszkami, zapisanymi kopertami, biletami, serwetkami. Mimo zeszytów, jakie ciągle kupuję i ciągle dostaję, zapisuję najczęściej na tym, co jest pod ręką. Wszystkie kieszenie marynarek, torby, szuflady, zakamarki wypchane są takimi notatkami. Przygotowuję się do[…]

Apetyt

Więc powrót, miejmy nadzieję, że również do blogowej regularności. Z przyjemnością myślę o projektach, które mnie czekają w tym roku. O książce, którą zacząłem dokumentować. To zadziwiające, bo na ślad jej bohaterki trafiam raz po raz, nie szukając. Po prostu[…]

powracać

Próbuję wrócić. Do siebie, do pracy, do rytmu, który prowadzi i wyznacza przystanki. Próbuję wrócić – to hasło, które chyba najczęściej powtarzam w ostatnich miesiącach. Włączyłem płytę nieśmiertelnego Milesa Davisa, z moim ukochanym „It Never Entered My Mind” – nie[…]

Szalom!

Tel Awiw widziany z Jaffy Trzeci dzień w Izraelu, a czuję jakbym był tu od wielu. Przede wszystkim przyleciałem dosyć zmęczony, bo przed wylotem byłem jeszcze w Łodzi, w Teatrze Małym, na festiwalu monodramów, gdzie Ela wygrała dla naszego spektaklu[…]