Kiedyś uważałem, że dzień bez wiersza jest dniem straconym. To znaczy oczywiście bez lektury wiersza. Wiersz pozwala się wyciszyć, zamyślić, odnaleźć czasem, nadaje odpowiednie proporcje życiu. Później wpadałem w życie, głównie w pracę, i już nie każdy dzień był z[…]
Kategoria: Obrazy
trzymajmy się chmur
Próbuję ogarniać rzeczywistość, ale rzeczywistość coraz trudniejsza do ogarnięcia. Próbuję trzymać się czegokolwiek, trzymanie się chmur nie jest takie złe. Może niezbyt blisko ziemi, ale za to widok ładniejszy. Bo już naprawdę rzeczywistość jest taka, że lepiej z głową w[…]
podczas ziemi wody słońca
Wróciłem do Warszawy, próbuję na nowo zamieszkać za moim biurkiem. Lista projektów ciekawych coraz większa. Jakbym nie widział kryzysu w kulturze. Jakbym nie był przemęczony. Koniec roku, a mnie naprawdę chce się pracować. Czytałem niedawno wywiad z Bogną Świątkowską, genialną[…]
Krew z krwi
Nie, nigdzie nie wyemigrowałem, może jedynie za biurko, do komputera, bo – jeśli nic nie stanie na drodze – jeszcze w tym roku ukaże się moja nowa książka. Więc siedzę w tekście, redaguję, pracuję. Z przerwami na inne zawodowe przygody.[…]
A statek tonie…
Wczoraj wieczór piękny, kolorowy, rozwibrowany tłum na ulicach. Noc Muzeów. Warszawa, a przynajmniej w centrum, gdzie akurat byłem, wyglądała tak jakby mieszkali w niej sami artyści. Niezwykle budujące. Ludzie chcą kultury. Demonstrują to w takie dnie jak wczoraj, czy w[…]
niektórzy lubią poezję
Tak się złożyło, że spotkanie, jakie miałem zaszczyt prowadzić z panią Julią Hartwig w Domu Spotkań z Historią na Karowej w Warszawie, odbywało się dzień po tej bardzo przygnębiającej informacji o odejściu Wisławy Szymborskiej. I tak, zupełnie naturalnie, wieczór rozpoczął[…]