Zmysły sycą się, apetyt rośnie, codziennie tyle ciekawych zdarzeń, kalendarz ciemny od zapisanych terminów, nawet nie mam możliwości zatrzymać się, przemyśleć raz jeszcze tego, co powinno być zatrzymane, przemyślane, zostaje – jak to określiła pani Julia Hartwig w jednej z[…]
Kategoria: Teatr
wciąż nas przenoszą
Żyję ostatnio zadaniowo, stale robię notatki, stale się czegoś uczę do rozmów czy spotkań, które prowadzę. Zadań coraz więcej, stres też. Terminy nad głową. Budzę się coraz trudniej, bo wiem, że zaraz muszę oddać się kolejnym zadaniom. Koty dostają nocą[…]
Wenecjanin
Spragnieni słońca. Wczoraj, spacerując ulicami w centrum miasta widziałem, jak wiele osób, podobnie jak ja wystawia twarz do słońca, które nagle znów wróciło. To był miły, omal wakacyjny dzień. Najpierw kawa u Bliklego. Później spacer Chmielną, wizyta w księgarni Traffic,[…]
rozmaitości
Można by rzecz – nie wychodzę z pracy. Ale praca ma u mnie tyle kolorów i odcieni. Albo się czyta, albo się notuje, albo się pisze, albo się do kogoś jedzie na rozmowę, albo się rozmawia. Wywiad daje możliwość zobaczenia[…]
jabłkobranie
Staram się zdążyć za kalendarzem. W moim zawodzie (wolnym zawodzie) jesień jest czasem największego obrodzenia. Dużo spotkań autorskich, nowe projekty, plany pisane na kolejny rok. Jakby jesień była dla mnie pierwszą porą roku. Więc zapełniam kalendarz, pracuję, rozmawiam, spotykam się,[…]
Kartki na kulturę
Wciąż mieszkam w tekstach, jeszcze chwilę. Za to z przyjemnością odsyłam do działu „Kartki na kulturę”, czyli mojej blogowej gazety, tutaj, na tej stronie, zakładka na banerze, gdzie zamieściłem właśnie napisany z potrzeby serca tekst o teatrze Macieja Kowalewskiego. Byłem[…]