Takie dnie jak dzisiaj. W południe długa, bardzo dla mnie inspirująca rozmowa z panią Ewą Lipską, jedną z najważniejszych dla mnie poetek, idąc na spotkanie wpadam na pana Wiesława Kępińskiego, wychowanka Anny i Jarosława Iwaszkiewiczów. Zaprasza na promocję książki Ludwiki[…]
Kategoria: Książki
Być jak Philip Seymour Hoffman
Moja siostra zadzwoniła dzisiaj: – Nic nie piszesz na blogu. No, zawstydziła mnie. Zazwyczaj jestem regularny. Ale był długi weekend, dużo spotkań i rozmów z przyjaciółmi, spotkań sąsiedzkich, miłych zdarzeń, no i lato takie piękne, że szedłem piechotą. Ale jestem.[…]
gałąź obsypana jabłkami
Słońce jak balija. – Tak mówiło się na wsi, na której kiedyś mieszkałem. Majówki ciąg dalszy. Przedwczoraj, przesycony prozą Anny Boleckiej „Cadyk i dziewczyna”, której część akcji rozgrywa się w Otwocku i nad rzeką Świder, nagle zapragnąłem nad tym Świdrem[…]
Teraz
Cudny dzień. Wyjątkowo piękny sierpień tego maja (no, powiedzmy maja, bo właściwie zaczął się już długi majowy weekend). A przyspieszam do maja, bo to mój najważniejszy miesiąc w roku. Zazwyczaj przełomowy. Drugiego maja minie rok pod nowym adresem. Brzoza, która[…]
sam na sam ze Sławomirem Mrożkiem
Zacznę od cytatu z Andrzeja Mleczki (z wywiadu Donaty Subbotko w „GW” z 24-25 marca 2012): „Po spotkaniu z Mrożkiem każdy w miarę wrażliwy człowiek ma ochotę wejść na 20. piętro i skoczyć na głowę. Powiedziałem mu, że jadę do[…]
poranne światło
Chciałbym, żeby w Polsce wychodziło takie pismo jak „New Yorker”, żeby dziennikarstwo miało taki wymiar i taką przestrzeń. Chciałbym, żeby w Polsce w taki sposób pisano o teatrze i recenzowano spektakle. Kiedy kilka tygodni temu czytałem w „New Yorkerze” recenzję[…]