Intensywna lektura, to określenie Julii Hartwig, które chętnie sobie przywłaszczam, zwłaszcza, że tak właśnie czytam od dwóch dni „Dziennik” poetki (Wydawnictwo Literackie, 2011). Chyba od czasów studenckich odkrywam pisarstwo Julii Hartwig, czytelnicy moich kolejnych blogów wiedzą o tym doskonale. Od[…]
Kategoria: Teatr
Patty zdobywa New York
Tak, jak pisałem wczoraj: „Wariacje jesienne” Anity Haliny Janowskiej (WAB, 2011) mógłby równie dobrze napisać Woody Allen, smakowite i dowcipne. Opowiada Janowska o pisarzach, którzy zatrzymują się w domu pracy twórczej w podwarszawskich Oborach, ale równie dobrze mogłyby to być[…]
Cafe Muller
Trudno wrócić do rzeczywistości po paru magicznych spotkaniach i rozmowach z Jean-Claude’em Carriere’em, dla kogoś z takimi zainteresowaniami, jak ja, absolutny punkt odniesienia, mistrz po prostu, obezwładniający intelekt o nieograniczonych horyzontach. Dziękuję za możliwość przeżycia tej przygody Basi Stępień i[…]
„Z Bunuelem zjadłem dwa tysiące obiadów”
„Reżyser nie jest wierny” – powiedział pan Andrzej Wajda odpowiadając na pytanie, dlaczego po „Dantonie” i „Biesach” nie zaprosił więcej do współpracy Jean-Claude’a Carriera. Wyznań było więcej, choćby i to, że „wszystko już nakręcił Skolimowski”. Pisanie scenariusza, według Jean-Claude’a Carriera[…]
nasza przeszłość jest arcydziełem
W końcu, korzystając z choroby (deszczowa Barcelona skutkuje przeziębieniem) obejrzałem film „Drive”, o którym tyle mówili mi przyjaciele. Rzeczywiście jest to jeden z oryginalniejszych filmów, jakie widziałem, intryguje swoją poetycką formą, muzyka Badalementiego sama nasuwa skojarzenia z „Miasteczkiem Twin Peaks”,[…]
Teatre Tivoli
Oszałamiające miasto, nawet jeśli pochmurne i deszczowe. Gaudi był geniuszem, nie mam żadnych wątpliwości. Przez kilka dni milczałem, ale to nie znaczy, że nie byłem, byłem bardzo realnie nawet, w Barcelonie. Tak się złożyło, że dopiero teraz mogłem wyjechać na[…]