Minęła północ. Kot Tutka śpi, za to Alfred szaleje jak w małpim gaju. To monologista. Chodzi i cały czas coś opowiada, wydając z siebie różne dźwięki. Znam dużo kotów, ale prawdę mówiąc nigdy jeszcze nie widziałem kota aż tak dziwnego.[…]
Kategoria: Muzyka
prawda nie ma oczu
Jestem beznadziejny z tymi wszystkimi kartkami, karteluszkami, zapisanymi kopertami, biletami, serwetkami. Mimo zeszytów, jakie ciągle kupuję i ciągle dostaję, zapisuję najczęściej na tym, co jest pod ręką. Wszystkie kieszenie marynarek, torby, szuflady, zakamarki wypchane są takimi notatkami. Przygotowuję się do[…]
powracać
Próbuję wrócić. Do siebie, do pracy, do rytmu, który prowadzi i wyznacza przystanki. Próbuję wrócić – to hasło, które chyba najczęściej powtarzam w ostatnich miesiącach. Włączyłem płytę nieśmiertelnego Milesa Davisa, z moim ukochanym „It Never Entered My Mind” – nie[…]
bezmyślenie
Skończył się listopad, który był dla mnie wyjątkowo pracowity – przede wszystkim spotkania, które prowadziłem – w „Gazeta Cafe” Tomasz Karolak (o Teatrze IMKA), Andrzej Wajda i Jean-Claude Carriere, Aleksandra Kurzak (dzień przed swoim wylotem do Nowego Jorku, gdzie w[…]
teatr po prostu
O tyle sprawach chciałbym opowiedzieć, ale życie żyje się za szybko, trudno wszystko ogarnąć i ubrać w formę. Dlatego dzisiaj o emocjach związanych z teatrem. Tak się złożyło, że w ostatnich dniach byłem na trzech wartych polecenia (z różnych powodów)[…]
świat zakryty Julii Hartwig
Intensywna lektura, to określenie Julii Hartwig, które chętnie sobie przywłaszczam, zwłaszcza, że tak właśnie czytam od dwóch dni „Dziennik” poetki (Wydawnictwo Literackie, 2011). Chyba od czasów studenckich odkrywam pisarstwo Julii Hartwig, czytelnicy moich kolejnych blogów wiedzą o tym doskonale. Od[…]