zawsze niebo

Mógłbym napisać, że nie wychodzę z teatru, bo rzeczywiście prawie codziennie coś oglądam. We czwartek w Videoteatrze Poza Jolanty Lothe i Piotra Lachmanna, w Pałacyku Szustra przy ul. Morskie Oko obejrzałem spektakl dedykowany jednemu z moich ulubionych poetów, Tadeuszowi Różewiczowi.[…]

Invictus

Nie wiem, jak dotąd mogłem pomijać film Clinta Eastwooda „Invictus”. Cenię Eastwooda jako reżysera, jest rzemieślnikiem najwyższej klasy, w najlepszym znaczeniu słowa rzemieślnik. Po prostu potrafi robić dobre, wciągające, poruszające i do tego dające do myślenia kino. I nagle wczoraj,[…]

emocje

Dzisiaj będzie również o skupieniu. Byłem niedawno na premierze „Mazepy” w Teatrze Polskim, obok mnie siedziała dziewczyna, która doprowadzała mnie do szału patrzeniem w komórkę. Trzymała na kolanach torbę, co chwila ją otwierała, sprawdzała przez telefon pocztę i facebooka, wysyłała[…]

Ej Henry!

Skończyłem dzisiaj szkic całości nowej sztuki. Jutro sobie poleży, a pojutrze siadam do poprawiania, zmieniania, uzupełniania, po prostu teraz muszę wlać w nią życie, więc  i ducha, zamienić ten szkic w żyjący organizm. Oby się udało. Na razie czuję się[…]