Invictus

Nie wiem, jak dotąd mogłem pomijać film Clinta Eastwooda „Invictus”. Cenię Eastwooda jako reżysera, jest rzemieślnikiem najwyższej klasy, w najlepszym znaczeniu słowa rzemieślnik. Po prostu potrafi robić dobre, wciągające, poruszające i do tego dające do myślenia kino. I nagle wczoraj,[…]

emocje

Dzisiaj będzie również o skupieniu. Byłem niedawno na premierze „Mazepy” w Teatrze Polskim, obok mnie siedziała dziewczyna, która doprowadzała mnie do szału patrzeniem w komórkę. Trzymała na kolanach torbę, co chwila ją otwierała, sprawdzała przez telefon pocztę i facebooka, wysyłała[…]

Wygram Wam wszystko

Padło dużo ciepłych słów, zapewnień o czułej pamięci. Wczoraj pożegnaliśmy pana Zygmunta Broniarka, któremu zawdzięczam ważny fragment siebie – pisałem o tym tutaj niedawno. Jednak najbardziej wzruszyła mnie szkolna koleżanka pana Zygmunta, właściwie koleżanka ze Szkoły Głównej Handlowej, gdzie zaczęli[…]