Znałem tekst „Przebudzenia” Shelagh Stephenson, autorki „Pamięci wody”, bo czytałem go przygotowując się do spotkania z artystami tworzącymi spektakl, jakie w ubiegłym tygodniu prowadziłem w Gazecie Wyborczej. Wczoraj poszedłem zobaczyć spektakl w Teatrze Syrena. Mam poczucie, że Redbad Klijnstra, który[…]
Autor: Remek
Franz, Dora, Wiera, Chardon Lagache…
Od kilku miesięcy zabieram się za dopisanie nowego rozdziału do mojej dawnej książki „Bagaże Franza K.”, którą chciałbym wydać w formie e-booka, a od czasu, kiedy wyszła dużo się wydarzyło – od znaleziska w Izraelu – rękopisy z archiwum Maxa[…]
ciąg dalszy
Ponieważ ostatni wpis był o zapisywaniu świata, a dzisiaj chciałbym go kontynuować, postanowiłem dać właśnie taki tytuł jaki powyżej. Tyle słowem wyjaśnienia. W sobotnich „Wysokich Obcasach” wspaniały tekst Magdaleny Lankosz „Wszystko o mojej matce” – to historia o próbie zrozumienia[…]
zapisywanie świata
Rano jest takie ładne światło. Pada snopem jak z teatralnego reflektora, oświetlając mocniej pewne fragmenty, inne ukrywając. Szkoda byłoby pokazać to na fotografii albo namalować. Myślę, że straciłoby coś z tajemnicy, nawet intymności, jaka wywiązuje się z patrzenia. Więc siedzę[…]
Pochwała powolności
Maj zawsze był moim miesiącem, jak lato było Muminków. Zresztą ich były wszystkie pory roku. Zrobiło się gęsto, bardzo interesująco, dużo rozmów, spotkań, lektur z obowiązku i dla przyjemności. Dostałem w urodzinowym prezencie tom opowiadań Alice Munro „Kocha, lubi, szanuje”,[…]
A statek tonie…
Wczoraj wieczór piękny, kolorowy, rozwibrowany tłum na ulicach. Noc Muzeów. Warszawa, a przynajmniej w centrum, gdzie akurat byłem, wyglądała tak jakby mieszkali w niej sami artyści. Niezwykle budujące. Ludzie chcą kultury. Demonstrują to w takie dnie jak wczoraj, czy w[…]