„Z Bunuelem zjadłem dwa tysiące obiadów”

Andrzej Wajda, Jean-Claude Carriere, Krzysztof Umiński (tłumacz)/ foto Albert Zawada/Agencja Gazeta

„Reżyser nie jest wierny” – powiedział pan Andrzej Wajda odpowiadając na pytanie, dlaczego po „Dantonie” i „Biesach” nie zaprosił więcej do współpracy Jean-Claude’a Carriera. Wyznań było więcej, choćby i to, że „wszystko już nakręcił Skolimowski”. Pisanie scenariusza, według Jean-Claude’a Carriera powinno odbywać się w ścisłej współpracy z reżyserem i aktorami. Fantastyczna opowieść o próbach do Dantona, do sceny restauracyjnej, w której po obu stronach stołu siedzą Danton (Gerard Depardieu) i Robespierre (Wojciech Pszoniak). Opowieść tę uzupełnił obecny na sali Wojciech Pszoniak. Dla mnie inspirujące było to, co się rozegrało wczoraj pomiędzy Andrzejem Wajdą i Jean-Claude’em Carrierem. Zresztą zamiast opowiadać wklejam linka do strony Gazety, gdzie spotkania, jakie miałem zaszczyt prowadzić, można po prostu posłuchać, a warto:

spotkanie z Jean-Claude\’em Carrierem i Andrzejem Wajdą

Na spotkaniu promowaliśmy obie wydane przez Drzewo Babel książki Carriere’a „Alfabet zakochanego w Indiach” i „Alfabet zakochanego w Meksyku”.

Jutro zajrzę, żeby napisać więcej. A skoro już zapraszam, to polecam również lekturę najnowszego „Zwierciadła”, gdzie opublikowana jest moja rozmowa z Katarzyną Nosowską „Jestem waszą matką”.