{"id":918,"date":"2011-11-25T11:58:59","date_gmt":"2011-11-25T11:58:59","guid":{"rendered":"https:\/\/remigiusz-grzela.pl\/?p=918"},"modified":"2011-11-25T12:05:06","modified_gmt":"2011-11-25T12:05:06","slug":"swiat-zakryty-julii-hartwig","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/remigiusz-grzela.pl\/?p=918","title":{"rendered":"\u015bwiat zakryty Julii Hartwig"},"content":{"rendered":"<p style=\"text-align: justify;\"><a href=\"https:\/\/remigiusz-grzela.pl\/wp-content\/uploads\/2011\/11\/hartwig_dziennik.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignleft size-medium wp-image-919\" title=\"hartwig_dziennik\" src=\"https:\/\/remigiusz-grzela.pl\/wp-content\/uploads\/2011\/11\/hartwig_dziennik-211x300.jpg\" alt=\"\" width=\"211\" height=\"300\" srcset=\"https:\/\/remigiusz-grzela.pl\/wp-content\/uploads\/2011\/11\/hartwig_dziennik-211x300.jpg 211w, https:\/\/remigiusz-grzela.pl\/wp-content\/uploads\/2011\/11\/hartwig_dziennik.jpg 352w\" sizes=\"auto, (max-width: 211px) 100vw, 211px\" \/><\/a>Intensywna lektura, to okre\u015blenie Julii Hartwig, kt\u00f3re ch\u0119tnie sobie przyw\u0142aszczam, zw\u0142aszcza, \u017ce tak w\u0142a\u015bnie czytam od dw\u00f3ch dni &#8222;Dziennik&#8221; poetki (Wydawnictwo Literackie, 2011). Chyba od czas\u00f3w studenckich odkrywam pisarstwo Julii Hartwig, czytelnicy moich kolejnych blog\u00f3w wiedz\u0105 o tym doskonale. Od lat kupuj\u0119 i nami\u0119tnie czytam kolejne tomy wierszy. Ceni\u0119 bardzo jej &#8222;Apollinaire&#8217;a&#8221;, przek\u0142ady poezji ameryka\u0144skiej. Do ostatniego tomiku wierszy &#8222;Gorzkie \u017cale&#8221;, o kt\u00f3rym kilkakrotnie pisa\u0142em, wracam odk\u0105d wyszed\u0142. Bardzo &#8222;Dziennika&#8221; by\u0142em ciekawy, zw\u0142aszcza, \u017ce Julia Hartwig niech\u0119tnie dot\u0105d ods\u0142ania\u0142a prywatno\u015b\u0107, w wywiadach by\u0142a zazwyczaj pow\u015bci\u0105gliwa. &#8222;Dziennik&#8221; jest lektur\u0105 wspania\u0142\u0105, od kt\u00f3rej dos\u0142ownie nie mo\u017cna si\u0119 oderwa\u0107. Przyw\u0142aszczam go sobie, jakby by\u0142 pisany dla mnie. Czytaj\u0105c te\u017c czuj\u0119, \u017ce by\u0142 mi w\u0142a\u015bnie w tym momencie potrzebny.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Wa\u017cnym fragmentem \u015bwiata Julii Hartwig jest Pary\u017c, ch\u0119tnie do niego wraca we wspomnieniach, przywo\u0142uje spotkania z francuskimi pisarzami, artystami, wizyty w muzeach, paryskie uliczki i mieszkania przyjaci\u00f3\u0142 i znajomych, kt\u00f3rych odwiedza\u0142a. Fenomenalne fragmenty dotycz\u0105ce wizyty u Konstantego Jele\u0144skiego i Leonor Fini, r\u00f3wnie\u017c w pracowni Jana Lebensteina. &#8222;Dziennik&#8221;, kt\u00f3ry obejmuje lata 2008-2010 poprzedza obszerny szkic biograficzny, w kt\u00f3rym Julia Hartwig opowiada koleje swojego losu. O swoim pierwszym wyje\u017adzie do Pary\u017ca w 1947 roku pisze, \u017ce by\u0142 szans\u0105 na &#8222;wydobycie si\u0119 z atmosfery przyduszenia&#8221;. Czytaj\u0105c ten szkic biograficzny uderzony jestem lapidarno\u015bci\u0105 a r\u00f3wnocze\u015bnie si\u0142\u0105 wspomnie\u0144: &#8222;W roku 1948 pozna\u0142am Ksawerego Pruszy\u0144skiego, z kt\u00f3rym zwi\u0105za\u0142y mnie serdeczne wi\u0119zy. Latem nast\u0119pnego roku odbyli\u015bmy pi\u0119kn\u0105 podr\u00f3\u017c z p\u00f3\u0142nocy na po\u0142udnie Francji, a potem na po\u0142udniowy zach\u00f3d, w okolice Biarritz, gdzie zakopali\u015bmy si\u0119 na dwa tygodnie w domu g\u00f3ralskim u st\u00f3p Pirenej\u00f3w, w nikomu nieznanej, ale pi\u0119knie nazywaj\u0105cej si\u0119 wiosce Col de Roland. Stamt\u0105d urz\u0105dzili\u015bmy wypad nad granic\u0119 hiszpa\u0144sk\u0105 gdzie Ksawery chcia\u0142 ze szczytu g\u00f3ry rzuci\u0107 okiem na kraj, w kt\u00f3rym jako reporter przebywa\u0142 w czasie wojny hiszpa\u0144skiej. Pami\u0119tam, \u017ce niemal odruchowo, patrz\u0105c w tamt\u0105 stron\u0119, podni\u00f3s\u0142 pi\u0119\u015b\u0107 w g\u00f3r\u0119 na znak dawnej solidarno\u015bci z tymi, po kt\u00f3rych stronie si\u0119 opowiedzia\u0142&#8221;. Jak wiele jest w tych dw\u00f3ch akapitach, w s\u0142owach i za s\u0142owami. Jak bardzo to sugestywne obrazy. Mnie przywo\u0142uj\u0105 na my\u015bl &#8222;Dziennik&#8221; Virginii Woolf, zreszt\u0105 nie bez powodu, Julia Hartwig kilkakrotnie w swoim &#8222;Dzienniku&#8221; wraca do tego, kt\u00f3ry pisa\u0142a Woolf. U autorki &#8222;Fal&#8221; i &#8222;Pani Dalloway&#8221; na stronach dziennika te\u017c o\u017cywaj\u0105 postacie i zdarzenia czasem za jednym poci\u0105gni\u0119ciem p\u0119dzla, i cho\u0107 akwarela wspomnienia rozmywa si\u0119, wszystko zostaje wci\u0105\u017c wyra\u017ane, jasne, mocne. Zainteresowa\u0142o mnie to, co jeszcze w szkicu biograficznym Julia Hartwig pisze o tw\u00f3rczo\u015bci Nervala, odnosz\u0105c to do siebie: &#8222;Gdybym wyci\u0105gn\u0119\u0142a ostateczne wnioski z tej lekcji, o\u015bmieli\u0142abym si\u0119 wypowiedzie\u0107 w mojej poezji to wszystko, co jest moim \u015bwiatem zakrytym: urojenia, sny, przewidzenia, b\u00f3l, kt\u00f3ry najtrudniej jest ods\u0142oni\u0107. I zrobi\u0107 to j\u0119zykiem nie znaj\u0105cym egzaltacji, ciemne wyrazi\u0107 jasnym&#8221;. W &#8222;Dzienniku&#8221; wiele jest o szukaniu formy, o prawdziwej esencji sztuki i powinno\u015bciach artysty, jak cho\u0107by w interesuj\u0105cych rozwa\u017caniach o poezji Mi\u0142osza, kt\u00f3ra wola\u0142aby si\u0119 cieszy\u0107, a cz\u0119sto musia\u0142a zabiera\u0107 g\u0142os w sprawach esencjonalnych dla kraju. Pisz\u0119 teraz, w\u0142a\u015bciwie wci\u0105\u017c z lektury &#8222;Dziennika&#8221;, cho\u0107 dobijam ju\u017c brzegu, i wci\u0105\u017c odnosz\u0119 codzienne zapiski poetki do tego, co napisa\u0142a w poprzedzaj\u0105cym &#8222;Dziennik&#8221; szkicu, usprawiedliwiaj\u0105c niejako czy t\u0142umacz\u0105c owo zakrywanie. &#8222;Jak d\u0142ugo fermentuj\u0105 w nas czasem w\u0105tki \u017cycia naszego i naszych bliskich, mo\u017ce \u015bwiadczy\u0107 fakt, \u017ce o niewoli brata napisa\u0142am wiersz dopiero niedawno, a wi\u0119c po przesz\u0142o p\u00f3\u0142 wieku&#8221; (mowa o aresztowaniu wybitnego fotografika Edwarda Hartwiga przez NKWD i wywiezieniu go do obozu na p\u00f3\u0142nocy Rosji).<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Obrazy z przesz\u0142o\u015bci jak w rozsypanym albumie wychylaj\u0105 si\u0119 spod tych fotografii, kt\u00f3re zarejestrowa\u0142y si\u0119 ca\u0142kiem niedawno. Obraz paryskiej piwnicy przy Saint Germain, w kt\u00f3rej Julia Hartwig w towarzystwie Czes\u0142awa Mi\u0142osza i Neli Mici\u0144skiej, s\u0142ucha Juliette Greco, pr\u00f3buje wydosta\u0107 si\u0119 spod fotografii z nowojorskiego mieszkania Allena Ginsberga na kra\u0144cu Greenwhich Village, na kt\u00f3rej Julia Hartwig, Artur Mi\u0119dzyrzecki, zgarni\u0119ta tam ze spotkania w Pen Clubie El\u017cbieta Czy\u017cewska, no i oczywi\u015bcie Ginsberg s\u0142uchaj\u0105 nagranej na ta\u015bm\u0119 lektury prozy Kerouaca, czytanej przez niego samego. To za\u015b zdj\u0119cie wysuwa si\u0119 spod innej fotografii, z pogrzebu profesora Ko\u0142akowskiego, gdzie spora cz\u0119\u015b\u0107 zebranych uczestniczy w uroczysto\u015bci siedz\u0105c na w\u00f3zkach inwalidzkich. &#8211; &#8222;By\u0142o to prawdziwe po\u017cegnanie przez steranych wojnami weteran\u00f3w. Tak, zwyci\u0119\u017cyli w tej wojnie, mamy wolno\u015b\u0107 i nawet europejskie przywileje, ale jakie smutne to nasze pobojowisko&#8221;.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Myli\u0142by si\u0119 ten, kto s\u0105dzi, \u017ce &#8222;Dziennik&#8221; nie jest zanurzony w \u017cyciu spo\u0142ecznym i politycznym. Pani Julia Hartwig \u015bwietnie zorientowana w polityce, raz po raz komentuje zdarzenia, z powracaj\u0105cym zdziwieniem, \u017ce tyle w polityce buty i chamstwa.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Mnie fascynuj\u0105 najbardziej chyba \u015blady po lekturach, komentarze do tekst\u00f3w, poetyckie interpretacje, filtrowania przez siebie lirycznych \u015bwiat\u00f3w, opowie\u015bci o pisarzach. Wspomnienie o Allenie Ginsbergu, do kt\u00f3rego nawi\u0105za\u0142em to w gruncie rzeczy wspania\u0142y tekst o jego poetyckim \u015bwiecie. Cho\u0107by ju\u017c tylko dla tego tekstu warto si\u0119gn\u0105\u0107 po t\u0119 ksi\u0105\u017ck\u0119. Pisze Julia Hartwig: &#8222;Szeroka, niemal biblijna fraza nios\u0142a go swoim oddechem wzd\u0142u\u017c i wszerz ameryka\u0144skiego kontynentu, podobnie jak jego wielkiego mistrza (Walt Whitman). Ale jak\u017ce odmienny jest to kontynent od Whitmanowskiego. D\u017awi\u0119ki jazzu mieszaj\u0105 si\u0119 z szumem odje\u017cd\u017caj\u0105cych greyhound\u00f3w, odprawianych z kolejnych stacji autobusowych, brz\u0119k elektrycznej kasy w hali supermarketu przecina okrzyk przera\u017conego narkotyczn\u0105 wizj\u0105 przechodnia, pod ameryka\u0144sk\u0105 flag\u0105 rozbrzmiewa protest song&#8221;.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Bo &#8222;Dziennik&#8221; to jest r\u00f3wnie\u017c protest song, \u017ce odchodz\u0105 ci najbardziej warto\u015bciowi, najpi\u0119kniejsi, kt\u00f3rzy poprzez swoj\u0105 sztuk\u0119 zmieniali \u015bwiat, cho\u0107by na jedn\u0105 chwil\u0119, w przytulnych i nieprzytulnych mieszkaniach czytelnik\u00f3w. Sko\u0144czy\u0142em akurat czyta\u0107 w &#8222;Dzienniku&#8221; wspomnienia dotycz\u0105ce Andrzeja Mandaliana, kiedy media poda\u0142y, \u017ce zmar\u0142. W &#8222;Dzienniku&#8221; wci\u0105\u017c jedzie autokarem spotka\u0107 si\u0119 ze swoj\u0105 mieszkaj\u0105c\u0105 w Armenii rodzin\u0105.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">&#8222;Atmosfera by\u0142a przyjazna, podr\u00f3\u017cowanie z Arturem rodzajem przygody, towarzystwo Andrzeja Mandaliana zapewnia\u0142o swobod\u0119 i \u0142atwo\u015b\u0107 obcowania. Siedzieli\u015bmy we tr\u00f3jk\u0119 na ty\u0142ach autokaru, nastroje wakacyjne i krajoznawcze. Wspania\u0142e widoki. Pi\u0119kno Armenii jest pi\u0119knem krainy ewangelicznej: ogromne przestrzenie wzg\u00f3rz, \u0142\u0105k, pastwisk, na kt\u00f3rych pastusi strzeg\u0105 swoich trz\u00f3d, pos\u0142uguj\u0105c si\u0119 zakrzywionymi, przypominaj\u0105cymi pastora\u0142y laskami&#8221;.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Intensywna lektura, to okre\u015blenie Julii Hartwig, kt\u00f3re ch\u0119tnie sobie przyw\u0142aszczam, zw\u0142aszcza, \u017ce tak w\u0142a\u015bnie czytam od dw\u00f3ch dni &#8222;Dziennik&#8221; poetki (Wydawnictwo Literackie, 2011). Chyba od czas\u00f3w studenckich odkrywam pisarstwo Julii Hartwig, czytelnicy moich kolejnych blog\u00f3w wiedz\u0105 o tym doskonale. Od[&#8230;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[14,6,15,16],"tags":[],"class_list":["post-918","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-film","category-ksiazki","category-muzyka","category-teatr"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/remigiusz-grzela.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/918","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/remigiusz-grzela.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/remigiusz-grzela.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/remigiusz-grzela.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/remigiusz-grzela.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=918"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/remigiusz-grzela.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/918\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":923,"href":"https:\/\/remigiusz-grzela.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/918\/revisions\/923"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/remigiusz-grzela.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=918"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/remigiusz-grzela.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=918"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/remigiusz-grzela.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=918"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}