{"id":878,"date":"2011-11-01T11:38:36","date_gmt":"2011-11-01T11:38:36","guid":{"rendered":"https:\/\/remigiusz-grzela.pl\/?p=878"},"modified":"2011-11-01T11:43:36","modified_gmt":"2011-11-01T11:43:36","slug":"i-jej-mieszkancy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/remigiusz-grzela.pl\/?p=878","title":{"rendered":"i jej mieszka\u0144cy"},"content":{"rendered":"<p style=\"text-align: justify;\"><a href=\"https:\/\/remigiusz-grzela.pl\/wp-content\/uploads\/2011\/11\/Zdj\u0119cie0210.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignleft size-medium wp-image-879\" title=\"SAMSUNG\" src=\"https:\/\/remigiusz-grzela.pl\/wp-content\/uploads\/2011\/11\/Zdj\u0119cie0210-300x225.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"225\" srcset=\"https:\/\/remigiusz-grzela.pl\/wp-content\/uploads\/2011\/11\/Zdj\u0119cie0210-300x225.jpg 300w, https:\/\/remigiusz-grzela.pl\/wp-content\/uploads\/2011\/11\/Zdj\u0119cie0210-1024x768.jpg 1024w\" sizes=\"auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a>Ba\u0142em si\u0119, \u017ce z mojego drzewka na biurku zostan\u0105 suche kikuty. Nagle zacz\u0119\u0142o gubi\u0107 li\u015bcie, przyzwyczai\u0142em si\u0119 do zerkania na zielone drzewko bonsai w czasie pracy. I kiedy ju\u017c w\u0142a\u015bciwie straci\u0142em nadziej\u0119, \u017ce cokolwiek z niego zostanie, zacz\u0119\u0142o wypuszcza\u0107 li\u015bcie, jeszcze s\u0105 zwini\u0119te ale coraz pewniej wyrastaj\u0105 z ga\u0142\u0105zek. Czyli po prostu przechodzi teraz japo\u0144sk\u0105 wiosn\u0119. Pami\u0119tam, w poprzednim ogrodzie, pod by\u0142ym adresem, nagle w \u015brodku zimy zakwit\u0142a japo\u0144ska wi\u015bnia. Na ga\u0142\u0119ziach le\u017ca\u0142 \u015bnieg, a spod niego wybucha\u0142y kwiaty. Zrobi\u0142em wtedy zdj\u0119cia, kt\u00f3ra s\u0105 pewnie gdzie\u015b jeszcze pod innym blogowym adresem. Tutaj w ogrodzie ca\u0142kiem niedawno zakwit\u0142a bia\u0142a r\u00f3\u017ca.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Napisa\u0142em kiedy\u015b wiersz dedykowany Stanis\u0142awie Zawiszance. Napisa\u0142em w nim, \u017ce zapewne urodzi\u0142a si\u0119 r\u00f3\u017c\u0105.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Potem min\u0105\u0142 czas. Potem ju\u017c prawie przesta\u0142a widzie\u0107. A w ko\u0144cu pisa\u0142a wiersze na \u015blepo. Pisa\u0142a te\u017c tak listy, mam zapisane przez ni\u0105 kartki, wers zachodz\u0105cy na wers, grubym niebieskim flamastrem. Zacz\u0119\u0142a my\u015ble\u0107 o nowym tomiku wierszy. Wiedzia\u0142a ju\u017c, \u017ce b\u0119dzie jej ostatnim. Traktowa\u0142a to zadanie z najwi\u0119ksz\u0105 powag\u0105. Zatytu\u0142owa\u0142a sw\u00f3j tomik &#8222;\u0141ab\u0119dzi krzyk&#8221;. Niestety nie doczeka\u0142a jego wydania. Ale tomik jest. Zamyka go wiersz, w kt\u00f3rym Stacha nawi\u0105zuje do tego, co o niej napisa\u0142em.<\/p>\n<p><strong>Stanis\u0142awa Zawiszanka<\/strong><\/p>\n<p><strong>r\u00f3\u017ce dla pana chagalla<\/strong><\/p>\n<p>&#8222;rozkwit\u0142y p\u0105ki bia\u0142ych r\u00f3\u017c&#8221;&#8230;<\/p>\n<p>najpi\u0119kniejsze wysnu\u0142am<\/p>\n<p>na bukiet dla pana chagalla &#8211;<\/p>\n<p>nie do wiary<\/p>\n<p>r\u00f3\u017ce w moich d\u0142oniach<\/p>\n<p>traci\u0142y biel &#8211;<\/p>\n<p>poch\u0142ania\u0142y j\u0105 smu\u017cki<\/p>\n<p>fascynuj\u0105cych zieleni &#8211;<\/p>\n<p>granat\u00f3w &#8211;<\/p>\n<p>czerni &#8211;<\/p>\n<p>g\u0142\u0119bokiego r\u00f3\u017cu &#8211;<\/p>\n<p>diabelska to sztuczka<\/p>\n<p>pi\u0119kno zabi\u0107 pi\u0119knem &#8211;<\/p>\n<p>r\u00f3\u017ce &#8211; bo ci\u0105gle by\u0142y to r\u00f3\u017ce<\/p>\n<p>pachnia\u0142y \u015bwiecami szabasowymi &#8211;<\/p>\n<p>przymkn\u0119\u0142am powieki &#8211;<\/p>\n<p>nagle<\/p>\n<p>d\u0142onie puste &#8211;<\/p>\n<p>nad g\u0142ow\u0105<\/p>\n<p>w \u0142agodnym po\u017cegnaniu<\/p>\n<p>wirowa\u0142 m\u00f3j bukiet &#8211;<\/p>\n<p>p\u0142yn\u0105\u0142 wy\u017cej wy\u017cej<\/p>\n<p>gdzie otulona ob\u0142oczkiem<\/p>\n<p>\u017cydowska parka<\/p>\n<p>u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 bosko &#8211;<\/p>\n<p>moje r\u00f3\u017ce<\/p>\n<p>przylgn\u0119\u0142y do r\u0105k<\/p>\n<p>panny m\u0142odej &#8211;<\/p>\n<p>kocham pana chagalla &#8211;<\/p>\n<p>gdy przyjdzie mi szybowa\u0107<\/p>\n<p>nad \u015bwiatem<\/p>\n<p>z sumieniem obarczonym<\/p>\n<p>setkami fili\u017canek czarnej kawy<\/p>\n<p>tysi\u0105cami wch\u0142oni\u0119tych papieros\u00f3w<\/p>\n<p>mn\u00f3stwem wychylonych szkie\u0142<\/p>\n<p>z wod\u0105 kwiatow\u0105 w\u0142\u0105cznie &#8211;<\/p>\n<p>bo kobitki trzeba si\u0119 przekona\u0107<\/p>\n<p>czy mo\u017cna siusia\u0107 fio\u0142kami &#8211;<\/p>\n<p>z triumwiratem m\u0119\u017c\u00f3w &#8211;<\/p>\n<p>r\u00f3\u017ca\u0144cem p\u0142ci brzydkiej &#8211;<\/p>\n<p>to jak\u0105\u017c farb\u0105 chlapnie<\/p>\n<p>na mnie pan chagall?<\/p>\n<p>b\u0119d\u0119 zwierz\u0105tkiem &#8211;<\/p>\n<p>instrumentem &#8211;<\/p>\n<p>wachlarzem &#8211;<\/p>\n<p>klaunem &#8211;<\/p>\n<p>ptaszyskiem &#8211;<\/p>\n<p>czy rudym warkoczem?<\/p>\n<p>mimo wszystko &#8211;<\/p>\n<p>bo scena obrotowa \u017cycia<\/p>\n<p>r\u00f3\u017cnie si\u0119 kr\u0119ci<\/p>\n<p>a zapadnia czyha &#8211;<\/p>\n<p>urodzi\u0142am<\/p>\n<p>i &#8222;wyfakultetowa\u0142am&#8221; dw\u00f3ch syn\u00f3w &#8211;<\/p>\n<p>dba\u0142am o pomylone turkawki<\/p>\n<p>kt\u00f3rym \u015bnieg pokrywa\u0142 gniazda &#8211;<\/p>\n<p>ukrywa\u0142am dwie<\/p>\n<p>nie za bardzo aryjskie kole\u017canki &#8211;<\/p>\n<p>w wietnamie namalowa\u0142am sto d\u017conek<\/p>\n<p>pope\u0142ni\u0142am cztery tomiki wierszy<\/p>\n<p>wi\u0119c gdy b\u0119d\u0119 czeka\u0142a na wyrok<\/p>\n<p>mo\u017ce oderwa\u0107 si\u0119 z weselnego orszaku<\/p>\n<p>profil ch\u0142opca &#8211;<\/p>\n<p>kt\u00f3ry szczypi\u0105c mnie w aur\u0119<\/p>\n<p>zapiszczy: &#8222;te gojka co tu kr\u0119cisz?&#8221;<\/p>\n<p>wibruj\u0105cy baryton zabrzmi:<\/p>\n<p>&#8222;haskiel &#8211; sza! pan chagall to wi!&#8221;<\/p>\n<p>&#8211; a ja czego mam si\u0119 ba\u0107?<\/p>\n<p>&#8211; w elektryzuj\u0105cym wierszu<\/p>\n<p>m\u0142odziutki poeta<\/p>\n<p>objawi\u0142 mi<\/p>\n<p>\u017ce na \u015bwiat przysz\u0142am<\/p>\n<p>r\u00f3\u017c\u0105 &#8211;<\/p>\n<p>wi\u0119c<\/p>\n<p>po prostu<\/p>\n<p>zakwitn\u0119<\/p>\n<p>dla<\/p>\n<p>pana chagalla<\/p>\n<p><em>Skolim\u00f3w, zima 2000<\/em><\/p>\n<p><em>(z tomiku &#8222;\u0141ab\u0119dzi krzyk&#8221;, Warszawa 2003)<br \/>\n<\/em><\/p>\n<p>*<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Od tego wiersza min\u0119\u0142o jedena\u015bcie lat. Nie ma ju\u017c Stachy. Ale w tym wierszu zapisa\u0142a siebie, poch\u0142aniaj\u0105c\u0105 \u017cycie wszystkimi zmys\u0142ami. Wi\u0119c ono jest w tych s\u0142owach. Jest troch\u0119 jej list\u00f3w, wierszy, kilka d\u017conek &#8211; akwarel, kt\u00f3re malowa\u0142a.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><a href=\"https:\/\/remigiusz-grzela.pl\/wp-content\/uploads\/2011\/11\/Zdj\u0119cie0207.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignleft size-medium wp-image-880\" title=\"SAMSUNG\" src=\"https:\/\/remigiusz-grzela.pl\/wp-content\/uploads\/2011\/11\/Zdj\u0119cie0207-225x300.jpg\" alt=\"\" width=\"225\" height=\"300\" srcset=\"https:\/\/remigiusz-grzela.pl\/wp-content\/uploads\/2011\/11\/Zdj\u0119cie0207-225x300.jpg 225w, https:\/\/remigiusz-grzela.pl\/wp-content\/uploads\/2011\/11\/Zdj\u0119cie0207-768x1024.jpg 768w, https:\/\/remigiusz-grzela.pl\/wp-content\/uploads\/2011\/11\/Zdj\u0119cie0207.jpg 1920w\" sizes=\"auto, (max-width: 225px) 100vw, 225px\" \/><\/a>I nagle dzisiaj, kiedy szuka\u0142em dla siebie odpowiedniej lektury odnalaz\u0142em w biblioteczce ksi\u0105\u017ck\u0119, kt\u00f3r\u0105 mi kiedy\u015b podarowa\u0142a. To &#8222;Utopia i jej mieszka\u0144cy&#8221; Krystiana Lupy. Ten egzemplarz Stacha wynios\u0142a ze swojego p\u0142on\u0105cego mieszkania w Krakowie. Ma nadpalone brzegi. Na karcie tytu\u0142owej zosta\u0142y szcz\u0105tki zalanej odr\u0119cznej dedykacji. Dzisiaj mo\u017cna ju\u017c tylko przeczyta\u0107: &#8222;&#8230;wspomnieniem naszych&#8230; rozm\u00f3w, wzrusze\u0144&#8230; wspomnieniem Twoich&#8230; wierszy&#8230; przyja\u017ani\u0105 Krystian&#8230; 1994 Kr&#8230;&#8221;<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Kiedy po\u0142o\u017cy\u0142em ksi\u0105\u017ck\u0119 na biurku, otworzy\u0142a si\u0119 na stronie 60., czytam:<br \/>\n&#8222;6 kwietnia 1991<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Teatr winien dawa\u0107 widzowi z\u0142udzenie, \u017ce nawet bez jego obecno\u015bci TE\u017b BY BY\u0141&#8230; \u017by\u0142 jak biedronka, kt\u00f3ra sobie \u017cyje i sobie umiera (zdycha), niezale\u017cnie od tego, czy na ni\u0105 patrze\u0107, czy nie&#8221;.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Tyle niezwyk\u0142o\u015bci! W\u0142a\u015bnie dzisiaj zosta\u0142em zaproszony do Radia dla Ciebie\u00a0 do audycji wspomnieniowej o Ksi\u0119dzu Janie Twardowskim (mi\u0119dzy godzin\u0105 20 a 22, b\u0119d\u0119 Ksi\u0119dza Jana od Biedronki wspomina\u0142 oko\u0142o godziny 21).<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">S\u0142owa, znaki, \u015blady, jedyne, co trwa najd\u0142u\u017cej.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ba\u0142em si\u0119, \u017ce z mojego drzewka na biurku zostan\u0105 suche kikuty. Nagle zacz\u0119\u0142o gubi\u0107 li\u015bcie, przyzwyczai\u0142em si\u0119 do zerkania na zielone drzewko bonsai w czasie pracy. I kiedy ju\u017c w\u0142a\u015bciwie straci\u0142em nadziej\u0119, \u017ce cokolwiek z niego zostanie, zacz\u0119\u0142o wypuszcza\u0107 li\u015bcie,[&#8230;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[6,16],"tags":[],"class_list":["post-878","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-ksiazki","category-teatr"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/remigiusz-grzela.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/878","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/remigiusz-grzela.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/remigiusz-grzela.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/remigiusz-grzela.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/remigiusz-grzela.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=878"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/remigiusz-grzela.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/878\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":882,"href":"https:\/\/remigiusz-grzela.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/878\/revisions\/882"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/remigiusz-grzela.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=878"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/remigiusz-grzela.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=878"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/remigiusz-grzela.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=878"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}