{"id":346,"date":"2011-02-27T19:43:12","date_gmt":"2011-02-27T19:43:12","guid":{"rendered":"https:\/\/remigiusz-grzela.pl\/?p=346"},"modified":"2011-02-27T19:44:34","modified_gmt":"2011-02-27T19:44:34","slug":"tajemnica-kuchni-magdy-gessler","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/remigiusz-grzela.pl\/?p=346","title":{"rendered":"Tajemnica kuchni Magdy Gessler"},"content":{"rendered":"<p style=\"text-align: justify;\">\n<figure id=\"attachment_347\" aria-describedby=\"caption-attachment-347\" style=\"width: 300px\" class=\"wp-caption alignleft\"><a href=\"https:\/\/remigiusz-grzela.pl\/wp-content\/uploads\/2011\/02\/ikonowicz.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"size-medium wp-image-347\" title=\"ikonowicz\" src=\"https:\/\/remigiusz-grzela.pl\/wp-content\/uploads\/2011\/02\/ikonowicz-300x190.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"190\" srcset=\"https:\/\/remigiusz-grzela.pl\/wp-content\/uploads\/2011\/02\/ikonowicz-300x190.jpg 300w, https:\/\/remigiusz-grzela.pl\/wp-content\/uploads\/2011\/02\/ikonowicz.jpg 630w\" sizes=\"auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a><figcaption id=\"caption-attachment-347\" class=\"wp-caption-text\">Miros\u0142aw Ikonowicz z rodzin\u0105, fot. Marcin D\u0142awichowski<\/figcaption><\/figure>\n<p style=\"text-align: justify;\">Po wczorajszej lekturze &#8222;Pustej wody&#8221; m.in. o \u017cyciu w getcie, musia\u0142em uciec w inn\u0105 lektur\u0119. Tak si\u0119 z\u0142o\u017cy\u0142o, \u017ce trafi\u0142em niedawno na ksi\u0105\u017ck\u0119 Miros\u0142awa Ikonowicza &#8222;Zaw\u00f3d: korespondent&#8221;. Ikonowicz to wybitny reporter, dziennikarski wyga w najlepszym znaczeniu tego s\u0142owa, przyjaciel Ryszarda Kapu\u015bci\u0144skiego, a prywatnie ojciec Magdy Gessler i Piotra Ikonowicza. Jestem ju\u017c pewny, \u017ce pomieszkam w tej ksi\u0105\u017cce d\u0142ugo i \u017ce b\u0119d\u0119 j\u0105 sobie dawkowa\u0142, bo nie mam ochoty za szybko si\u0119 z ni\u0105 rozstawa\u0107. We wst\u0119pie do tej autobiograficznej opowie\u015bci Ikonowicza pisze Marek Zaj\u0105c o ca\u0142kowitym oddaniu zawodowi, jakie cz\u0119sto cechuje bezimiennych autor\u00f3w depesz, o tej arystokracji dziennikarstwa, kt\u00f3ra nie pracuje na swoje nazwisko, ale bez kt\u00f3rej nie mog\u0142aby wyj\u015b\u0107 \u017cadna gazeta. Korespondentami agencji prasowych zostaj\u0105 ci, kt\u00f3rzy naprawd\u0119 kochaj\u0105 ten zaw\u00f3d, kt\u00f3rzy potrafi\u0105 pracowa\u0107 w ka\u017cdych warunkach, kt\u00f3rzy s\u0105 w stanie poskromi\u0107 w\u0142asne ambicje, pow\u015bci\u0105gn\u0105\u0107 talenty literackie. Je\u017celi w pokoju zamkniemy czterdzie\u015bci os\u00f3b, i nagle wpadn\u0105 do \u015brodka dwie, kt\u00f3ra zaczn\u0105 si\u0119 k\u0142\u00f3ci\u0107 i bi\u0107, a potem poprosimy t\u0119 czterdziestk\u0119, \u017ceby opisa\u0142a zdarzenie, ka\u017cda z notatek b\u0119dzie inna, niekt\u00f3re b\u0119d\u0105 przesadzone, inne zmy\u015blone. Reporta\u017c to w\u0142asna interpretacja. Depesza musi pow\u015bci\u0105gn\u0105\u0107 emocje. Przytacza Marek Zaj\u0105c lekcj\u0119 dziennikarstwa, jak\u0105 da\u0142 w Pary\u017cu Ksawery Pruszy\u0144ski pani Julii Hartwig: &#8222;Podeszli do skrzynki bukinisty, reporter uderzy\u0142 w blat i powiedzia\u0142: Wszystko trzeba poczu\u0107 r\u0119k\u0105&#8221;. Nie zna\u0142em tej historii, wi\u0119c z przyjemno\u015bci\u0105 si\u0119 ni\u0105 dziel\u0119. Miros\u0142aw Ikonowicz wspominaj\u0105c swoje wojenne dzieci\u0144stwo, pisze &#8211; a przecie\u017c ka\u017cdy tekst musi si\u0119 \u017cywi\u0107 szczeg\u00f3\u0142em, inaczej Czytelnik go nie zapami\u0119ta &#8211; \u017ce uwielbia\u0142 j\u0119czmienny chleb posmarowany margaryn\u0105 a na nim kolorowe kwiaty nasturcji. Wspomina pomara\u0144czowe, s\u0142odkie i zarazem szczypi\u0105ce w j\u0119zyk kwiaty. To jedno wspomnienie pozwoli\u0142o mi zrozumie\u0107, sk\u0105d wzi\u0119\u0142a si\u0119 prosta a przecie\u017c fantazyjna, soczy\u015bcie kolorowa i wyrafinowana kuchnia jego c\u00f3rki, Magdy Gessler. J\u0119czmienny chleb z pomara\u0144czow\u0105 nasturcj\u0105. Klucz do tajemnicy.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>Kanon na nowy blog, odcinek 36<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Dzisiaj o swoich najwa\u017cniejszych ksi\u0105\u017ckach opowiada<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><strong>Ma\u0142gosia Zakrzewska<\/strong>, pracownik biura podr\u00f3\u017cy:<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">B\u0142\u0105kam si\u0119 przez ca\u0142y dzie\u0144 po domu, pr\u00f3buj\u0105c odnale\u017a\u0107 kawa\u0142ki samej siebie w ksi\u0105\u017ckach, spojrze\u0107 na te najwa\u017cniejsze, kt\u00f3re zapad\u0142y w moim sercu i zawa\u017cy\u0142y na dalszych wyborach. I jak bezdomna dusza, otwieram okiennice ksi\u0105\u017cek, szukam tam siebie, by zaraz spostrzec kolejne, kiedy\u015b znajome okno, w kt\u00f3rym drga \u015bwiate\u0142ko o\u015bwietlaj\u0105ce moj\u0105 drog\u0119 ku s\u0142owu pisanemu. Jednak nie spos\u00f3b wybra\u0107, tylko garstk\u0119 z tak wielu miejsc, gdzie kiedy\u015b mieszka\u0142am. I tak wypolerowa\u0142am kapciochami \u015bcie\u017ck\u0119 mi\u0119dzy biblioteczk\u0105 na dole, a biblioteczk\u0105 na g\u00f3rze. \u015awieci si\u0119 i b\u0142yszczy, a ja sama wci\u0105\u017c w ciemno\u015bciach niezdecydowania. Traci\u0142am nadziej\u0119, \u017ce si\u0119 uda. Nie umia\u0142am dokona\u0107 ostatecznego wyboru zwyci\u0119skiej pi\u0105tki, bo co sko\u0144czy\u0142am zapisywa\u0107 tytu\u0142 numer pi\u0119\u0107, zaraz inne, nieprzywo\u0142ane, krzycza\u0142y: \u201eA ja! Przecie\u017c mnie te\u017c kocha\u0142a\u015b!\u201d. I masz Ci los, jak tu wybra\u0107, wszak dawnych mi\u0142o\u015bci nigdy si\u0119 nie zapomina, ka\u017cda wydaje si\u0119 najwa\u017cniejsza, a ja w ksi\u0105\u017ckach zakochuj\u0119 si\u0119 ci\u0105gle i beznadziejnie. Zatem spr\u00f3bowa\u0142am podej\u015b\u0107 do wyboru obieraj\u0105c inn\u0105 \u015bcie\u017ck\u0119. Zmieni\u0142am domow\u0105 marszrut\u0119 chodz\u0105c, tym razem z g\u00f3ry na d\u00f3\u0142 i postawi\u0142am podzieli\u0107 moje literackie do\u015bwiadczenia na do\u015bwiadczania \u017cyciowe i jego kolejne etapy. Rozwa\u017cnie, ale i romantycznie, przywo\u0142a\u0142am tych autor\u00f3w, i ich ksi\u0105\u017cki, kt\u00f3rzy ca\u0142kiem nie\u015bwiadomie obdarowali mnie swoj\u0105 wra\u017cliwo\u015bci\u0105, swoim \u015bwiatem nadaj\u0105c niebywa\u0142ej warto\u015bci mojemu czytelniczemu, i nie tylko, \u017cyciu.\u00a0 Zatem wybra\u0142am z drobn\u0105 nadwy\u017ck\u0105, ale odnosz\u0119 wra\u017cenie, \u017ce nie mog\u0142abym omin\u0105\u0107 \u017cadnego z tych autor\u00f3w, jednocze\u015bnie pozwalaj\u0105c sobie na przywo\u0142anie wi\u0119kszej ilo\u015bci tytu\u0142\u00f3w.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><span style=\"text-decoration: underline;\">Pocz\u0105tki, czyli tak to si\u0119 zacz\u0119\u0142o: <\/span><br \/>\n<em>\u201eO Wandzie co nie chcia\u0142a Niemca\u201d <\/em>(Legendy Polskie) \u2013 ksi\u0105\u017cka bezimienna, jedyny wyj\u0105tek na mojej li\u015bcie, ale ta w\u0142a\u015bnie legenda, czytana mi w dzieci\u0144stwie przez moj\u0105 Babci\u0119, dzisiaj zdaje si\u0119 by\u0107 t\u0105, kt\u00f3ra zawa\u017cy\u0142a na moich dalszych ksi\u0105\u017ckowych wyborach. Przep\u0142akana noc nad losem nieszcz\u0119\u015bliwej Wandy, zapuchni\u0119te rankiem oczy i dr\u017cenie serca u\u015bwiadomi\u0142y mi, \u017ce ksi\u0105\u017cka potrafi wtopi\u0107 si\u0119 w nasz krwioobieg, poruszy\u0107 najdrobniejszy nerw ukryty pod sk\u00f3r\u0105, by w ko\u0144cu dotrze\u0107 do naszego umys\u0142u i serca pobudzaj\u0105c nasz\u0105 wra\u017cliwo\u015b\u0107. Zatem mog\u0119 chyba powiedzie\u0107, \u017ce od tamtej pory ksi\u0105\u017cki nie tylko czytam, co je nade wszystko prze\u017cywam.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em> <\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>Boles\u0142aw Prus \u201eLalka\u201d<\/em> \u2013\u00a0 to by\u0142a pierwsza mi\u0142o\u015b\u0107, klasyczna, nieszcz\u0119\u015bliwa. Stach Wokulski wyszed\u0142 z ram ksi\u0105\u017cki i przysiad\u0142 obok. To pierwszy bohater literacki, kt\u00f3ry zacz\u0105\u0142 \u017cy\u0107 w\u0142asnym \u017cyciem, w mojej wyobra\u017ani. Stare Miasto, Krakowskie Przedmie\u015bcie, miejsca moich licznych spacer\u00f3w, malowa\u0142y mi si\u0119 odt\u0105d s\u0142owami Boles\u0142awa Prusa.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><span style=\"text-decoration: underline;\">Dorastanie:<\/span><br \/>\n<em>Jaros\u0142aw Iwaszkiewicz \u201ePanny z Wilka\u201d<\/em> &#8211; tutaj zaczyna si\u0119 ca\u0142kiem nowa historia, literacko, ale i \u017cyciowo, najpi\u0119kniejsza, kt\u00f3rej do\u015bwiadczy\u0142am i wci\u0105\u017c do\u015bwiadczam. To moje pierwsze spotkanie z Jaros\u0142awem Iwaszkiewiczem. Dla mnie by\u0142o postawieniem sobie pytania, czemu mimo bardzo m\u0142odego wieku, kiedy j\u0105 czyta\u0142am, znacznie m\u0142odszego ni\u017c Wiktora, ci\u0105gle \u017cy\u0142am przesz\u0142o\u015bci\u0105, chwilami i lud\u017ami, kt\u00f3rzy ju\u017c w takiej samej formie nigdy nie wr\u00f3cili, zamiast \u017cy\u0107 perspektyw\u0105 lat, kt\u00f3re dopiero by\u0142y przede mn\u0105. To by\u0142a pierwsza refleksja nad moim m\u0142odym w\u00f3wczas \u017cyciem i\u00a0 pocz\u0105tek mojej d\u0142ugiej rozmowa z Jaros\u0142awem Iwaszkiewiczem, kt\u00f3ra trwa do dzisiaj.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em> <\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>Gabriel Garcia Marquez \u201eMi\u0142o\u015b\u0107 w czasach zarazy\u201d<\/em> &#8211; za nadziej\u0119, \u017ce najwa\u017cniejsza mi\u0142o\u015b\u0107 w naszym \u017cyciu, cho\u0107by u jego kresu, b\u0119dzie nam dana. Za odczuwalny klimat gor\u0105cej Kolumbii, dym ci\u0119\u017ckich cygar pal\u0105cych sk\u00f3r\u0119 i pi\u0119kno s\u0142owa j\u0105 \u0142agodz\u0105ce.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><span style=\"text-decoration: underline;\">\u015alady z dzieci\u0144stwa:<\/span><br \/>\n<em>Mircea Eliade \u201eDziennik indyjski\u201d <\/em>\u2013 za podr\u00f3\u017c w g\u0142\u0105b Indii i w g\u0142\u0105b samej siebie, to jedne z najbardziej plastycznie opisanych wspomnie\u0144 z tego kraju: jego smaku, zapachu dra\u017cni\u0105cego zmys\u0142y, gor\u0105ca niedaj\u0105cego spa\u0107 w gwia\u017adzist\u0105 noc i filozofii \u017cycia zapisanej w indyjskim sanskrycie.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>Hari Kunzru \u201eImpresjonista\u201d<\/em> \u2013 jedna z tych ksi\u0105\u017cek, kt\u00f3r\u0105 czyta\u0142am d\u0142ugo, powoli, z pewnym trudem, bo jak\u017ce to piekielna, nieudolna, pe\u0142na b\u00f3lu i gwa\u0142tu podr\u00f3\u017c przez kolonialne Indie w poszukiwaniu w\u0142asnej to\u017csamo\u015bci i podejmowania nie\u0142atwej pr\u00f3ba znalezienia swojego miejsca na ziemi.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><span style=\"text-decoration: underline;\">Dojrza\u0142o\u015b\u0107 (chyba):<\/span><br \/>\n<em>Jean-Marie Gustave le Clezio \u201eAfrykanin\u201d <\/em>\u2013 za w\u0119dr\u00f3wk\u0119 do dzieci\u0144stwa, kt\u00f3ra jest \u017ar\u00f3d\u0142em, pocz\u0105tkiem nas samych, kt\u00f3ra u\u015bwiadamia, \u017ce bez poznania swoich korzeni, tego sk\u0105d jeste\u015bmy, nie odkryjemy tajemnicy dok\u0105d pod\u0105\u017camy. To by\u0142a niezwyk\u0142a podr\u00f3\u017c do Afryki dla Gustave&#8217;a, a dla mnie si\u0119gni\u0119cie do w\u0142asnych korzeni, z kt\u00f3rych teraz \u0142atwiej mi czerpa\u0107 si\u0142\u0119 do dalszej drogi.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>Aleksander Jurewicz &#8211; <\/em>za ca\u0142okszta\u0142t i poetycko\u015b\u0107 jego prozy, ze szczeg\u00f3lnym wyr\u00f3\u017cnieniem ksi\u0105\u017cek: \u201eLida\u201d oraz \u201ePopi\u00f3\u0142 i Wiatr\u201d, i za ten wiatr od morza, szumi\u0105cy kresowymi wspomnieniami, kt\u00f3ry owija si\u0119 szalem wok\u00f3\u0142 ramion i ju\u017c nie ma ochoty si\u0119 go z siebie zrzuci\u0107, cenie sobie spotkanie z proz\u0105 Aleksandra Jurewicza szczeg\u00f3lnie.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em> Jaros\u0142aw Iwaszkiewicz \u201eDzienniki\u201d <\/em>&#8211; dla mnie to nade wszystko spotkanie z Cz\u0142owiekiem, namacalnym, cielesnym, obola\u0142ym i osamotnionym. To przejmuj\u0105cy zapis zmagania si\u0119 z dniem codziennym, z samym sob\u0105 i w\u0142asn\u0105 tw\u00f3rczo\u015bci\u0105, powracaj\u0105c\u0105 melancholi\u0105 ukrai\u0144skich prze\u017aroczy z dzieci\u0144stwa. To ukochanie sztuki, pi\u0119kna i m\u0142odo\u015bci, z r\u00f3wnoczesnym widzeniem szpetnych stron up\u0142ywu czasu i nieuniknionej staro\u015bci. To Wielkie Drzewo \u017bycia, pod kt\u00f3rym siadam, kiedy szukam cienia od pal\u0105cych mnie promieni mojego w\u0142asnego bytu. Niezaprzeczalnie najwa\u017cniejsza ksi\u0105\u017cka w moim \u017cyciu.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Po wczorajszej lekturze &#8222;Pustej wody&#8221; m.in. o \u017cyciu w getcie, musia\u0142em uciec w inn\u0105 lektur\u0119. Tak si\u0119 z\u0142o\u017cy\u0142o, \u017ce trafi\u0142em niedawno na ksi\u0105\u017ck\u0119 Miros\u0142awa Ikonowicza &#8222;Zaw\u00f3d: korespondent&#8221;. Ikonowicz to wybitny reporter, dziennikarski wyga w najlepszym znaczeniu tego s\u0142owa, przyjaciel Ryszarda[&#8230;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[6],"tags":[],"class_list":["post-346","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-ksiazki"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/remigiusz-grzela.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/346","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/remigiusz-grzela.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/remigiusz-grzela.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/remigiusz-grzela.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/remigiusz-grzela.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=346"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/remigiusz-grzela.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/346\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":350,"href":"https:\/\/remigiusz-grzela.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/346\/revisions\/350"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/remigiusz-grzela.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=346"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/remigiusz-grzela.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=346"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/remigiusz-grzela.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=346"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}