{"id":1473,"date":"2012-09-07T15:14:53","date_gmt":"2012-09-07T15:14:53","guid":{"rendered":"https:\/\/remigiusz-grzela.pl\/?p=1473"},"modified":"2012-09-07T15:19:56","modified_gmt":"2012-09-07T15:19:56","slug":"miedzy-skronmi-drzewa","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/remigiusz-grzela.pl\/?p=1473","title":{"rendered":"dzie\u0144 z widokiem na u\u015bmiech"},"content":{"rendered":"<p style=\"text-align: justify;\"><a href=\"https:\/\/remigiusz-grzela.pl\/wp-content\/uploads\/2012\/09\/P1010484.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"alignleft size-medium wp-image-1474\" title=\"OLYMPUS DIGITAL CAMERA\" src=\"https:\/\/remigiusz-grzela.pl\/wp-content\/uploads\/2012\/09\/P1010484-300x225.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"225\" srcset=\"https:\/\/remigiusz-grzela.pl\/wp-content\/uploads\/2012\/09\/P1010484-300x225.jpg 300w, https:\/\/remigiusz-grzela.pl\/wp-content\/uploads\/2012\/09\/P1010484-1024x768.jpg 1024w\" sizes=\"auto, (max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/a>Kilka dni na wsi, praktycznie bez internetu, powr\u00f3t do wspomnie\u0144 z przesz\u0142o\u015bci, podgl\u0105danie w\u0142asnego dzieci\u0144stwa w tych fragmentach \u015bwiata, kt\u00f3re pozosta\u0142y. Stara, ale wci\u0105\u017c zdrowa jab\u0142o\u0144 obsypana owocami, drewniany gara\u017c, na strychu stara komoda &#8211; pozosta\u0142a po spaleniu, jezioro. Na cmentarzu znane jest mi praktycznie ka\u017cde nazwisko. Jakby ca\u0142e dzieci\u0144stwo mi umar\u0142o i przenios\u0142o si\u0119 tutaj. Rodzina bli\u017csza i dalsza, kole\u017canki babci, kt\u00f3re na zmian\u0119 zajmowa\u0142y si\u0119 mn\u0105 albo siostr\u0105, s\u0105siedzi, wyraziste lokalne osobowo\u015bci, orygina\u0142y. Na wsi wszyscy s\u0105 sobie znani. A potem si\u0119 wyje\u017cd\u017ca na ca\u0142e lata i po powrocie okazuje si\u0119, \u017ce wielu ju\u017c nie ma. I nagle nagrobki, na kt\u00f3rych s\u0105 wy\u0142\u0105cznie znane mi nazwiska znanych mi os\u00f3b. Uderzaj\u0105ce do\u015bwiadczenie. Dwa r\u00f3wnoleg\u0142e \u015bwiaty.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Patrz\u0119 za okno i oby nie jesie\u0144. Szaro i pada, zimno od wczoraj. Ale wczoraj mi\u0142y dzie\u0144, prawie ca\u0142y sp\u0119dzony w towarzystwie pani Barbary Krafft\u00f3wny, dzie\u0144 z widokiem na u\u015bmiech. Najpierw obiad, a potem pani Barbara zaprasza na gor\u0105c\u0105 czekolad\u0119. A kiedy ju\u017c idziemy Nowym \u015awiatem, nagle ma ochot\u0119 na lody Grycana. Pami\u0119tam, jak kiedy\u015b pani Barbara powiedzia\u0142a mi, \u017ce zdarza si\u0119 jej wychodzi\u0107 na lody w nocy. &#8211; A gdzie mo\u017cna zje\u015b\u0107 w nocy lody? &#8211; zapyta\u0142em. &#8211; Jak to? W Makdonaldzie &#8211; odpowiedzia\u0142a. A kiedy szli\u015bmy Krakowskim Przedmie\u015bciem zapyta\u0142em, czy by\u0142a kiedykolwiek u ks. Twardowskiego, czy by\u0142a na terenie klasztoru Wizytek. &#8211; Nie. &#8211; Idziemy? &#8211; Idziemy. I poszli\u015bmy. Tu eleganckie miasto, a tu w\u0142a\u015bciwie stara Warszawa z drewnianymi nadbud\u00f3wkami. Dom ksi\u0119dza Jana bez zmian. Te same zielone niskie drzwi, mo\u017ce bardziej odrapana farba dzisiaj. W oknach nadal witra\u017cyki i jakie\u015b ptaszki od dzieci. Spotykamy jednego z braci, s\u0105siad\u00f3w ksi\u0119dza. M\u00f3wi, \u017ce mieszkanie ksi\u0119dza Jana wci\u0105\u017c jest, niezmienione, \u017ce zosta\u0142o takie, jakby z niego wyszed\u0142 i mia\u0142 wr\u00f3ci\u0107.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Warszawa. Tyle emocji. Tyle skrzy\u017cowa\u0144. Czasami rozstaj\u00f3w. Czasami rozsta\u0144.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Ka\u017cdy wytycza sobie w\u0142asn\u0105 map\u0119 miejsc, zdarze\u0144 i spotka\u0144. Ile tych map nak\u0142ada si\u0119 na siebie. Jak si\u0119 ci\u0105gle ulice zaludniaj\u0105. Chocia\u017c zmiana za zmian\u0105. Nagle id\u0119 Jana Paw\u0142a II i nie ma ju\u017c hotelu Fryderyk Chopin, chocia\u017c puszy\u0142 si\u0119 przez lata swoj\u0105 pseudoelegancj\u0105. I nagle nie ma. Za to plac Grzybowski roz\u015bwietlony pochodniami przy teatrze, wmurowanymi \u015bwiate\u0142kami przy \u0142awkach. Kiedy\u015b jedni szli do synagogi, drudzy do ko\u015bcio\u0142a Wszystkich \u015awi\u0119tych, a spotykali si\u0119 w\u0142a\u015bnie tu, na placu. Ko\u015bci\u00f3\u0142 Wszystkich \u015awi\u0119tych na granicy getta by\u0142 te\u017c schronieniem i kryj\u00f3wk\u0105.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Kilka miesi\u0119cy temu robi\u0142em wywiad z Ew\u0105 Lipsk\u0105 w Domu Literatury na Krakowskim Przedmie\u015bciu, m\u00f3wi\u0142a, \u017ce dla niej wci\u0105\u017c w tym domu jest mieszkanie Zofii Brezowej, od kt\u00f3rej po\u017cycza\u0142a ksi\u0105\u017cki. A ja pami\u0119tam, jak pozna\u0142em tu, w bibliotece, pana Aleksandra Ziemnego, z kt\u00f3rym p\u00f3\u017aniej zrobi\u0142em wywiad do &#8222;Literatury&#8221;. I jak wnoszono na specjalnym w\u00f3zku na spotkania pani\u0105 Joann\u0119 Pollak\u00f3wn\u0119, i pami\u0119tam, jak na promocji ksi\u0105\u017cki Piotra Mitznera bardzo emocjonalnie o swoim ojcu m\u00f3wi\u0142a Maria Iwaszkiewicz, c\u00f3rka Jaros\u0142awa.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><span style=\"color: #000000;\">Teraz, ju\u017c za kilka dni <strong>11 wrze\u015bnia o 18.00<\/strong> w tym samym Domu Literatury promocja ksi\u0105\u017cki &#8222;Pasja wed\u0142ug \u015bw. Hanki&#8221; Anny Janko, kt\u00f3r\u0105 b\u0119d\u0119 mia\u0142 przyjemno\u015b\u0107 prowadzi\u0107, na kt\u00f3r\u0105 zapraszam.<\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Przypomnia\u0142em sobie, jak spotykam Ew\u0119 Lipsk\u0105 w wej\u015bciu do Domu Literatury, a przy stoliku tu\u017c obok, w ogr\u00f3dku Kawiarni Literackiej, przy kawie siedzi pan Wies\u0142aw K\u0119pi\u0144ski, wychowanek Iwaszkiewicz\u00f3w. I jak w innym czasie, w tej\u017ce kawiarni z Izabell\u0105 Cywi\u0144sk\u0105 przepytujemy pana Wies\u0142awa na okoliczno\u015b\u0107 naszego scenariusza &#8222;Taki Raj&#8221; o Powstaniu Warszawskim na Stawisku.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">I naprawd\u0119 trudno w to uwierzy\u0107, ale wszystkie te czasy dziej\u0105 si\u0119 r\u00f3wnolegle.<\/p>\n<p><strong>Aleksander Ziemny<\/strong><\/p>\n<p><strong>Notesy adresowe<\/strong><\/p>\n<p>Z notes\u00f3w adresowych wycieka osocze,<\/p>\n<p>wapniej\u0105 ich naczy\u0144ka, tlej\u0105, odpadaj\u0105.<\/p>\n<p>Kiedy\u017c to swoj\u0105 pe\u0142ni\u0119 min\u0119\u0142y rozrostu?<\/p>\n<p>Dawno. Latem. I chyba w ca\u0142kiem innym kraju.<\/p>\n<p>Naprawd\u0119 to ju\u017c zielnik. Byle podmuch ch\u0142odny<\/p>\n<p>wygania z niego znaczki sucho szeleszcz\u0105ce.<\/p>\n<p>Po c\u00f3\u017c maj\u0105 si\u0119 trzyma\u0107 bezpa\u0144skiego \u017cycia<\/p>\n<p>gdy zgubione pocz\u0105tki i odci\u0119te ko\u0144ce.<\/p>\n<p>Wi\u0119c powraca biel mdl\u0105ca kartek z alfabetem.<\/p>\n<p>Nie b\u0119dzie cyfr i ulic dla tych, kt\u00f3rych nie ma.<\/p>\n<p>A dla zdrobnie\u0144, zawo\u0142a\u0144 i przezwisk braterskich<\/p>\n<p>wystarczy nadto miejsca mi\u0119dzy skro\u0144mi dwiema.<\/p>\n<p>(z tomu &#8222;Wiersze 1940-1998&#8221;, Czytelnik, 1999)<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Kilka dni na wsi, praktycznie bez internetu, powr\u00f3t do wspomnie\u0144 z przesz\u0142o\u015bci, podgl\u0105danie w\u0142asnego dzieci\u0144stwa w tych fragmentach \u015bwiata, kt\u00f3re pozosta\u0142y. Stara, ale wci\u0105\u017c zdrowa jab\u0142o\u0144 obsypana owocami, drewniany gara\u017c, na strychu stara komoda &#8211; pozosta\u0142a po spaleniu, jezioro. Na[&#8230;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[6,16],"tags":[],"class_list":["post-1473","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-ksiazki","category-teatr"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/remigiusz-grzela.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1473","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/remigiusz-grzela.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/remigiusz-grzela.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/remigiusz-grzela.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/remigiusz-grzela.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=1473"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/remigiusz-grzela.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1473\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1476,"href":"https:\/\/remigiusz-grzela.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/1473\/revisions\/1476"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/remigiusz-grzela.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=1473"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/remigiusz-grzela.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=1473"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/remigiusz-grzela.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=1473"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}