przecież to inna książka!

Denerwuje mnie Wydawnictwo Literackie reklamujące nową powieść Marty Fox „Zuzanna nie istnieje” jako przesyconą erotyzmem, a nawet dostałem dzisiaj reklamę pod hasłem: „erotyczna powieść Marty Fox już w księgarniach!”. Chyba czytaliśmy inne książki. Owszem, erotyka odgrywa tu swoją rolę, ale nie jest tematem książki. To historia przypadkowego (ale czy rzeczywiście?) spotkania Zuzanny i Pawła, ich wspólnej nocy, ale przede wszystkim opowieść o tym, co zdarzyło się w ich życiu przed tym spotkaniem i po nim. To opowieść o wyobcowaniu, samotności, bólu, o poszukiwaniu przestrzeni dla siebie, o wracaniu do świata i o wracaniu do życia. Erotyka gra w tej powieści podobną rolę co seks, na który decyduje się w „Niebieskim” Kieślowskiego bohaterka grana bez Juliette Binoche. Klimat tej powieści najbliższy jest filmowym historiom Francois Ozona. Kiedy czytałem powieść „Zuzanna nie istnieje” odnosiłem ją do takich filmów jak „Basen” czy „5×2…”. Może filmowość tej powieści przywołała właśnie kino, nie prozę. Lubię sposób, w jaki Marta pokazuje swoich bohaterów, bez tezy, bez oceniania, jak jest w tym bezpretensjonalna. Lubię jak opowiada nieobecność. W tej powieści jest dużo nieobecności. Jest też dużo śladów życia przed jego pęknięciem. Jest uciekanie od przeszłości, od wspomnień, od bolesnych i od radosnych fragmentów. Jest wreszcie wielka chęć odnalezienia siebie, rodzenie się apetytu na życie na nowo. Jest czas na smakowanie, patrzenie, na ciszę. W końcu jest czas na siebie.

Chciałem to wszystko napisać w proteście wobec promocji tej książki, wobec jej sensacyjnym i tabloidowym reklamom. W obronie tej powieści.

Kot Alfredo zasypia na chwilę, potem budzi się, towarzyszy temu pisaniu. Nadaje mu rytm. Czekam na wieczór, bo kupiłem wczoraj biografię Korczaka (napisała Joanna Olczak-Ronikier) i wielki tom „Wiersze wszystkie” Czesława Miłosza – to wspaniała inwestycja, na całe życie. Ponad 1000 stron. Tom kosztuje ok. 60 złotych. Obowiązkowy dla każdej domowej biblioteki.

Kot Tutka śpi w starym fotelu. Unika łóżka ze względu na Alfreda, któremu oczywiście na łóżku najwygodniej. Toleruje go, ale wciąż jeszcze jeśli może go nie zauważać, to nie zauważa.

Po prostu koci świat.