Pisarze mają głos

Kot Tutka zasnął w starym, przedwojennym fotelu pod oknem. Kot Alfredo wlazł pod koc i śpi na łóżku. A ja się temu z zazdrością przyglądam, bo zazwyczaj nie udaje mi się zasnąć w dzień. Lubię obserwować koty, śmieszy mnie Alfredo, który przysiada sobie na łóżku i patrzy na mnie jak na Guliwera. Wielki ten kot Grzela jest – pewnie myśli. I zadaje sobie pytanie, czy też tak urośnie i ma nadzieję, że szybko urośnie. Może dlatego uważa, że świat to jest wielki stół i wszystko nadaje się do jedzenia. Czasami jest to załamujące, bo kiedy na przykład wsadziłem go do kuwety, żeby nauczyć z niej korzystać, to sobie ze smakiem żwirek podjadał. Świat ma dla niego jedną funkcję – nadaje się do zjedzenia. Wszystko jedno, czy jest słodki czy słony, gorzki czy kwaśny, nadaje się do zjedzenia. Żadnego ze smaków nie można zignorować. I tak naprawdę coś w tym jest, nawet jeśli Alfredo to taki koci Forrest Gump.

Koty śpią, a ja zaglądam do książek, bo właśnie dzisiaj listonosz przyniósł mi dwie koperty – właściwie obie od Marty Fox. W jednej jej nowa powieść „Zuzanna nie istnieje”, wydana właśnie przez Wydawnictwo Literackie. Bardzo jestem tej książki ciekawy, Marta nie chciała tym razem wysłać mi jej przed publikacją, więc nie znam nawet fragmentów. W drugiej kopercie powieść Gerda Schneidera „Lalka Kafki”. Rok przed śmiercią, w 1923 roku Kafka spotkał zapłakaną dziewczynkę, która zgubiła lalkę. Pisarz zapytał, co się stało, a potem opowiedział, że na pewno lalka wyjechała. Zaczął pisać do dziewczynki jako lalka, żeby nie było jej smutno. Historię tę opisał już w swojej powieści Paul Auster, też pisałem o tym w swojej książce o Kafce. Wiem też, że istnieje jakiś projekt odnalezienia tych zaginionych listów, jeśli rzeczywiście tak było.

W weekend „Gazeta” opublikowała cudny wywiad Beaty Kęczkowskiej z Hanną Krall o jej najważniejszych książkach. Zachwyciło mnie zwłaszcza, że pani Hanna Krall sama sobie zadaje niektóre pytania.

Polecam lekturę. Tekst jest tutaj:

Lektury Hanny Krall

Ja będę miał przyjemność prowadzić spotkanie autorskie Hanny Krall, zdaje się 1 września, na festiwalu Signerowskim. Potwierdzę to jeszcze tutaj, jak będę znał szczegóły.

Polecam też tekst o nagrywaniu głosów pisarzy, który również ukazał się w GW:

Pisarze mają głos

Dobrego czytania.