wizytówki

Szukałem czyjejś wizytówki, przeglądałem pudełka z wizytówkami i aż mi się zimno zrobiło, ile już osób odeszło. Tych, których dobrze znałem albo z którymi pracowałem, albo których spotkałem raz w życiu, zawodowo czy prywatnie. Wizytówki z różnych miejsc pracy, prywatne bilety wizytowe. Jakiś ślad czasu. Zachowam w swoich archiwum, bo przywiązuję się do śladów. Na odwrocie wizytówki Zygmunta Broniarka odręcznie: „Kochany Remigiuszu. Przyszedłem, żeby Ci pogratulować, ale muszę iść, bo mam jakąś uroczystość, na której przemawiam. Zygmunt B.”. Nie wiem, czego pan Zygmunt przyszedł mi pogratulować i kiedy, w jakich okolicznościach. Na odwrocie wizytówki prezydenta Starogardu Gdańskiego, Stanisława Karbowskiego sam dopisałem odręcznie polecenie dla siebie: „Posłać tekst do Akolady!”. Najpierw pusto w głowie: do jakiej Akolady? Ale zaraz sobie przypominam, że tak się chyba nazywała jakaś urzędowa gazeta. Byliśmy razem z panem prezydentem w Danii, być może miałem to opisać. Basia Musiałowa, kustosz Muzeum Marii Dąbrowskiej dopisała odręcznie pierwszą cyfrę do numeru telefonu, „ósemkę” przed 25 i przed 44. Sekretarka Marleny Dietrich i wdowa po francuskim pisarzu odręcznie zapisała swój adres e-mail. Michaela T. Kaufmana, autora „The New York Times’a” poznałem chyba na zjeździe korespondentów zagranicznych z czasów karnawału Solidarności w Polsce. Chyba. Z panem Lechem Falandyszem nagrywałem rozmowę w jego biurze przy ulicy Nowy Świat 39. Rozmowa ukazała się w książce „Nauka a polityka”. Pamiętam duże okna. Nic więcej z tego biura nie pamiętam. I naszą rozmowę też jak przez mgłę już. U pani Marii Fołtyn byłem kilka razy, zarówno w jej mieszkaniu na Inflanckiej 19, jak i w biurze w Teatrze Wielkim. Nie zapomnę opowieści o tym, jak zobaczyła papieża Jana Pawła II, w kaplicy prywatnej w Watykanie, jak wyglądał jak postument rzeźbiony, jak widząc go padła przed nim na kolana, „że do dzisiaj mam reumatyzm od zimnej posadzki” – mówiła, i jak nagle, jeszcze będąc na kolanach zaintonowała: „Kiedy ranne wstają zorze”. Na co papież podszedł i podniósł ją i spojrzał głęboko w oczy, i to był najpiękniejszy moment jej życia. Pani Arlette Albert-Birot, wdowa po francuskim poecie opowiadała mi o Salonie Poezji, rozmawialiśmy w Paryżu, w jakimś ogródku na słynnej ulicy Mouffetard. Mówiła, że czeka na Julię Hartwig, która przyjeżdża do Francji. Na pewno ulicą szła staruszka zgięta wpół, jak z filmów Kieślowskiego, bo zrobiłem zdjęcie, które jest, a jeśli się nie mylę, to Kieślowski pokazywał rue Mouffetard w swoich filmach. Z Jerzym Passendorferem poznała mnie w Skolimowie Stasia Zawiszanka, bo był taki pomysł pisania o Domu Aktora Weterana, co nawet zacząłem, ale porzuciłem po mniej więcej regularnych wizytach w Skolimowie – raz w tygodniu przez półtora roku. Przytłoczyła mnie ta złota klatka. Przeglądam te wizytówki i mógłbym tak długo, bo co chwila coś przypomina się, coś otwiera.

ALEKSANDER ZIEMNY

NOTESY ADRESOWE

Z notesów adresowych wycieka osocze,

wapnieją ich naczyńka, tleją, odpadają.

Kiedyż to swoją pełnię minęły rozrostu?

Dawno. Latem. I chyba w całkiem innym kraju.

Naprawdę to już zielnik. Byle podmuch chłodny

wygania z niego znaczki sucho szeleszczące.

Po cóż mają się trzymać bezpańskiego życia

gdy zgubione początki i odcięte końce.

Więc powraca biel mdląca kartek z alfabetem.

Nie będzie cyfr i ulic, dla tych, których nie ma.

A dla zdrobnień, zawołań i przezwisk braterskich

wystarczy nadto miejsca między skrońmi dwiema.

(z tomu „Wiersze 1940-1998”, Czytelnik 1999)

*

ZAPROSZENIA:

Ze spotkań, które prowadzę:

2 czerwca (niedziela) o 15.00 w Centrum Kultury w Błoniu pod Warszawą – STANISŁAWA CELIŃSKA
16 czerwca (niedziela) o 16.00 w Centrum Kultury w Błoniu – WIESŁAW OCHMAN
17 czerwca (poniedziałek) – Instytut Francuski w Warszawie – GREGOIRE DELACOURT (autor „Pisarza rodzinnego” i „Listy moich zachcianek”)
18 czerwca (wtorek) – Teatr, Muzyka, Kino w Gazeta Cafe – Gazeta Wyborcza, ul. Czerska 8/10 – DANUTA SZAFLARSKA i DOROTA KĘDZIERZAWSKA
Zapraszam

A teraz jeszcze zaproszenie na wernisaż organizowany przez moich przyjaciół:

„Fotografia według aktorów”

Zapraszamy na wernisaż wystawy fotograficznej
„Fotografia według aktorów”, który odbędzie się

3 czerwca 2o13 roku o godzinie 19.oo

w Starej Galerii ZPAF przy Placu Zamkowym 8 w Warszawie.

Wystawę można oglądać od 4 do 28 czerwca 2013 roku.

Kuratorzy wystawy:
Sergiusz Sachno, artysta fotografik
Kamila Sammler

W ramach wystawy zaprezentujemy 75 fotografii wykonanych
przez znakomitych polskich aktorów.
Na wystawie zobaczyć będzie można prace artystów:
Damian Aleksander, Hanna Banaszak, Artur Beling, Łukasz Garlicki,
Candy Girl /Barbara Hetmańska/, Maria Konarowska, Saniwoj Król,
Elena Lola Loli /Elena Leszczyńska/, Agnieszka Lucya, Paweł Ławrynowicz,
Krzysztof Machowski, Leszek Mądzik, Wojciech Mecwaldowski,
Bartłomiej Morawski, Małgorzata Niemen, Anna Oberc, Kasia Paskuda,
Jerzy Piwowarczyk, Kamila Sammler, Magda Stam, Karol Stępkowski, Karol Strasburger, Grażyna Szapołowska, Beata Tyszkiewicz, Maria Wilma-Hinz.

Każdy z artystów zaprezentuje 3 fotografie o różnorodnej tematyce. Spośród zaproponowanych przez aktorów prac kuratorzy wystawy,  Kamila Sammler i Sergiusz Sachno, wybrali fotografie najlepiej charakteryzujące poszukiwania twórcze autorów. Wielu aktorów posługuje się aparatem fotograficznym niemalże profesjonalnie. Za pośrednictwem fotografii poznajemy jak postrzegają świat i jak go artystycznie przetwarzają Ci, którzy zwykle sami stoją w błysku flesza. Widzimy świat różnorodny i ciekawy.