Kobieta z odnalezionej fotografii

Wczoraj znów, pierwszy raz od dawna, poczułem ten dreszcz. Uwielbiam archiwa, stare fotografie, szukanie i rekonstruowanie śladów, życiorysów, biografii. Byłem szczęśliwy, kiedy odnalazłem nieznane fotografie Madame Czyżyk, aktorki tak skrupulatnie recenzowanej przez Franza Kafkę w jego dziennikach, w dodatku z czasu, kiedy „nie istniała”. Wszystkie biografie Kafki i źródła podawały, że Czyżyk zginęła w Rosji w latach 30., a tu, proszę, odnalazłem jej ślady w Londynie w latach 60., odnalazłem fotografie z jej powojennych ról scenicznych. W tym czasie mieszkała w Londynie również Dora Diamant, chyba najważniejsza kobieta w życiu Franza Kafki, urodzona w Pabianicach matka „jego” córki, Franciszki. Całą tę historię opisuję w książce „Bagaże Franza K.”, podobnie jak wojenne losy sióstr Kafki.

Wczoraj zamieściłem tutaj fotografię z archiwum Yad Vashem, podpisaną przez archiwistów „Ottla, siostra Franza Kafki, Łódź”. Kiedy na to zdjęcie trafiłem, natychmiast je tutaj opublikowałem. Zaraz po dodaniu wpisu, który był taką prostą reakcją na znalezisko, wynikał z prawdziwej i szczerej mojej radości, przyszła refleksja. Chwilę, przecież to nie może być Ottla. W getcie łódzkim były dwie pozostałe siostry pisarza, Elli (Gabrielle) i Valli (Valerie). Ottla była w czeskim Terezinie i została zabrana jako opiekunka z transportem żydowskich dzieci z Białegostoku, który to transport miał dotrzeć do Szwajcarii. Trafił do Auschwitz i tam Ottla zginęła, widziałem na to dokumenty. Ottla David (bo tak nazywała się po mężu) nie mogła być w Łodzi. Ale kobieta na fotografii wygląda jak Ottla a nie jak pozostałe siostry Kafki. Natychmiast wysłałem tę fotografię do Kathi Diamant do San Diego, która prowadzi poważny projekt kafkowski, przeszukała archiwa, szuka zagubionych listów Kafki do Dory Diamant (skonfiskowanych przez Gestapo i podobno wywiezionych na Śląsk). Kathi napisała: „Być może jednak nie jest to Łódź?” Posłałem to zdjęcie do spadkobierców Franza Kafki w Londynie. Posłałem zapytanie do Yad Vashem. Nagle zaczęła mnie wciągać ta zagadka. I nagle też uświadomiłem sobie, że tak właśnie zaczyna się moja powieść „Bądź moim Bogiem”. Dziennikarz próbuje odnaleźć kobietę, którą zobaczył na fotografii sprzed lat.

Jestem ciekawy, gdzie mnie tym razem ta wyprawa zaprowadzi. Znów przeglądam fotografie dotyczące Franza Kafki, znów wczytuję się w jego Dzienniki i listy.

*

Kanon na nowy blog, odsłona 6

Wybór swoich najważniejszych książek tym razem przygotowała

Ewa Parma, poetka:

1. Julio Cortazar „Gra w klasy” i „Opowiadania zebrane” – za otwarcie kompletnie nieznanych rejonów wrażliwości we właściwym momencie.

2. John Fowles „Kochanica Francuza” i „Mag” – za głęboki wgląd w duszę kobiecą, bogactwo wiedzy historycznej i filozoficznej oraz mistrzowskie wodzenie czytelnika za nos do samego końca.

3. Richard Dawkins „Bóg urojony” – za wdzięk i brawurę, z jaką udowadnia ci, że dobrze wiesz to, czego nie chcesz wiedzieć i lepiej się do tego przyznać, by miło i pożytecznie spędzić resztę danego ci czasu.

4. Alice Miller „Zniewolone dzieciństwo” – za otwarcie oczu na prawdę o dzieciństwie i mechanizmach, które działają w rodzinie i społeczeństwie.

5. Ryszard Kapuściński „Podróże z Herodotem”, wpiszę ale tak naprawdę wszystko, za głęboko humanitarne podejście do ludzkiej niedoli i zrozumiale opisane mechanizmy władzy i polityki.

Jutro kolejna odsłona.