Jem Twój intelekt

Kiedyś Hania Rydlewska robiła ze mną rozmowę o którejś z książek, i jeśli pamiętam, powiedziałem w niej, że mam na ścianie takie hasło: masz pomysł, zapomnij. Bo u mnie naprawdę droga od pomysł do realizacji, nawet jeśli kręta, to zazwyczaj konsekwentna i skuteczna. Ciągle wpadam na jakiś genialny w swojej prostocie pomysł i natychmiast robię ruch, żeby dać mu życie. Nie wszystko oczywiście się udaje. Do dzisiaj boleję nad tym, że gmina Trąbki Wielkie nie skorzystała z mojego pomysłu postawienia ławeczki dwóch wielkich trębaczy, czy wielkich trąbek, czyli Armstronga i Davisa. Oczywiście, nie byłbym sobą gdybym nie wysłał oficjalnego pisma, nie ogłosił na blogu, po czym odezwała się nawet oficjalna witryna Trąbek, nagłośniła sprawę, ale nic za tym więcej nie poszło.

Teraz, odkąd przeczytałem niezwykłą książkę o Gertrudzie Babilińskiej, i postanowiłem coś zrobić dla jej uhonorowania w rodzinnym Starogardzie Gdańskim, udało mi się sprawą zainteresować władze, w tym prezydenta miasta, lokalne media szeroko o książce i biografii Gertrudy informowały, udało się odnaleźć jej siostrzeńca mieszkającego nadal w Starogardzie, który opowiedział fragment losu Gertrudy, którego w książce nie ma. Ale idę dalej. Ponieważ powstał pomysł pokazania w Starogardzie filmu, jaki o Gertrudzie w 1997 roku wyprodukowała Barbra Streisand, poszedłem za ciosem, skontaktowałem się z agentem gwiazdy, i uzyskałem odpowiedź, że Barbra Streisand z pomysłu się cieszy, daje zgodę na ten pokaz, i w ogóle, że Gertrudę uhonorować trzeba koniecznie. Mam nowe pomysły na pamięć o Gertrudzie i mam nadzieję wprowadzić je w życie.

Wczoraj łaziłem trochę po centrum handlowym. Chciałem kupić jakiegoś fajnego T-Shirta i wyboru wielkiego nie było. I nagle w jednym ze sklepów doznałem olśnienia. Otóż wymyśliłem serię T-Shirtów z nadrukowanymi rysunkami przedstawiającymi m. in. Woody’ego Allena, Federico Felliniego, Pedro Almodovara, Gertrudę Stein, Virginię Woolf, Susan Sontag, Paula Austera z hasłem „Jem Twój intelekt” – hasło może mieć na przykład wersję angielską. Więc gdyby jakaś firma odzieżowa była zainteresowana współpracą, zapraszam. Skoro T-Shirtów nie było, dlaczego ich sobie nie wykreować.

To jest moje nieszczęście, że praktycznie każdego dnia mam pomysł, który mnie zapala do działania, a odsuwa może od pilniejszych zadań i obowiązków. Z drugiej strony sytuacja, w której ciągle się zapalam nie jest taka zła.

Woody Allen, kiedy Opera z Los Angeles zaproponowała mu reżyserię, odpowiedział: jeszcze nigdy brak kompetencji nie powstrzymał mnie przed zaangażowaniem się z entuzjazmem.

Pokochałem to zdanie od pierwszego słyszenia. A, i jeszcze medaliki z Woodym chciałbym. Ostatnio Laura patrząc na trzy symbole na moim łańcuszku zapytała, co na nich jest. Odpowiedziałem, że brakuje mi tylko Allena. I to prawda. Jem Twój intelekt, Woody, bez względu na to, czy nowe filmy są bardziej, czy mniej udane. Podejmujesz próby. I się zapalasz.

PS Wczoraj w dziale „Kartki na kulturę” zamieściłem rozmowę z izraelskim biografem, dziennikarzem i historykiem Tomem Segevem wokół jego książki „Siódmy milion”.