Gdynia

Nie lubię tutaj pisać zdawkowo, a na dłuższy wpis nie miałem czasu ani siły. Już nawet budzę się przerażony, że nie zdążę wszystkiego, co zaplanowane na ten dzień. W końcu jakoś daję radę i mam często frajdę. W weekend cudowna[…]

Powrót

To był czas! I wciąż jeszcze na karuzeli i kręci się, i nęci, i wznosi. Przecież nie zeskoczę, jak tyle dzieje się wokół ciekawego, tyle spraw, tematów, spotkań, rozmów. Czy to pracowitość, czy to po prostu praca – w kraju,[…]

w jasność, w światło

Tak się złożyło, że mniej więcej w tym samym czasie myślałem o dwóch Zofiach. Przede wszystkim o Kossak-Szczuckiej, czytając „Zofię Kossak. Opowieść biograficzną” Joanny Jurgały-Jureczki, wydaną niedawno przez PWN. Znałem trochę z wojennej biografii Kossak-Szczuckiej, oczywiście jej działalność w Żegocie,[…]