sjesta

Czasami trzeba się zatrzymać, i tak zrobiłem. Od lat regularnie prowadzę bloga, piszę prawie codziennie. Ale tym razem musiałem pójść na wagary, na prawie dwutygodniowy gigant. Po prostu nic nie pisać. Dzisiaj uznałem, że pora wracać, przerwać sjestę. Moje ulubione[…]

Przebudzenie

Znałem tekst „Przebudzenia” Shelagh Stephenson, autorki „Pamięci wody”, bo czytałem go przygotowując się do spotkania z artystami tworzącymi spektakl, jakie w ubiegłym tygodniu prowadziłem w Gazecie Wyborczej. Wczoraj poszedłem zobaczyć spektakl w Teatrze Syrena. Mam poczucie, że Redbad Klijnstra, który[…]