ciąg dalszy

Ponieważ ostatni wpis był o zapisywaniu świata, a dzisiaj chciałbym go kontynuować, postanowiłem dać właśnie taki tytuł jaki powyżej. Tyle słowem wyjaśnienia. W sobotnich „Wysokich Obcasach” wspaniały tekst Magdaleny Lankosz „Wszystko o mojej matce” – to historia o próbie zrozumienia[…]

zapisywanie świata

Rano jest takie ładne światło. Pada snopem jak z teatralnego reflektora, oświetlając mocniej pewne fragmenty, inne ukrywając. Szkoda byłoby pokazać to na fotografii albo namalować. Myślę, że straciłoby coś z tajemnicy, nawet intymności, jaka wywiązuje się z patrzenia. Więc siedzę[…]

Pochwała powolności

Maj zawsze był moim miesiącem, jak lato było Muminków. Zresztą ich były wszystkie pory roku. Zrobiło się gęsto, bardzo interesująco, dużo rozmów, spotkań, lektur z obowiązku i dla przyjemności. Dostałem w urodzinowym prezencie tom opowiadań Alice Munro „Kocha, lubi, szanuje”,[…]

A statek tonie…

Wczoraj wieczór piękny, kolorowy, rozwibrowany tłum na ulicach. Noc Muzeów. Warszawa, a przynajmniej w centrum, gdzie akurat byłem, wyglądała tak jakby mieszkali w niej sami artyści. Niezwykle budujące. Ludzie chcą kultury. Demonstrują to w takie dnie jak wczoraj, czy w[…]