Najważniejsze

Uwodziła. – Tak, gdybym miał ująć jednym słowem jej życie i jej sztukę, zobaczyłem Alinę Szapocznikow w biograficznej książce Marka Beylina „Ferwor”.  Jej historia, dotąd mało znana, raczej ubrana w legendy, jest przejmująca i fascynująca zarazem. Dużo odsłoniły opublikowane wcześniej[…]

Ferwor

Bywam zawodowo w różnych miejscach i coraz częściej słyszę, abym pisał bloga, nie przerywał, nie zaniedbywał. Przepraszam za tę nieregularność tutaj i obiecuję poprawę. Po prostu pracuję jak nigdy dotąd, bywa po siedem dni w tygodniu, moja praca polega głównie[…]

płótno

Pierwszy dzień wiosny i słońce, jakie na szczęście wróciło po zaćmieniu zmotywowało mnie do powrotu na łono b(l)oga. I naprawdę postaram się bywać tu regularnie a także kontynuować przerwany „codziennik”. Z nadzieją zaglądam w wiosnę, ale też wychodzę z zimowo-wiosennego[…]

zero jeden zero

Od dwóch tygodni jestem w Polsce. Przepakowałem się po powrocie z Włoch i pojechałem do Katowic, gdzie miałem świetne spotkanie autorskie w Miejskim Domu Kultury Koszutka, które prowadziła pani Rena Rolewicz-Jurasz, niezwykle precyzyjna i dociekliwa przez co rozmowa miała dla[…]